Pogoda w Szczecinie od dwóch dni nas rozpieszcza. Słońce, przyjemna temperatura, można by pomyśleć, że to bardziej wiosna nadchodzi, a nie zbliżająca się nieuchronnie jesień.
Mimo wszystko ubieram się na cebulkę, bo rano, wychodząc do pracy kolorowo nie jest.
Moja skóra chyba też już czuje jesień, bo zaczyna być bardzo przesuszona.
Jak już wiecie, moim ulubionym specyfikiem do nawilżania mojego ciała jest oliwka Hipp, o której pisałam tu. Na wielu blogach natomiast, od dawna, można przeczytać bardzo pochlebne opinie na temat olejków Alterry. I tak też, będąc ostatnio w Rossmannie, skorzystałam z ich promocji (wszystkie produkty Rossmanna są przecenione) i skusiłam się na jeden z olejków Alterra, a dokładnie na olejek Migdał i Papaja.

W prawdzie napisane na opakowaniu jest, że olejek służy do masażu, ale ja się nim raczej nie masuję, chyba, że masażem nazwiemy wcieranie go w wilgotną skórę. Bo tak też czynię, nakładam go po kąpieli, na jeszcze wilgotne ciało. I tu bardzo miłe zaskoczenie i już wiem, dlaczego tak wiele blogerek ( i nie tylko oczywiście) sobie go chwali i dlaczego jest on ulubieńcem każdego miesiąca. Olejek świetnie nawilża skórę, odżywia ją i wygładza. Oczywiście sprawcą tego jest skład olejku, który jak każdy kosmetyk z Alterry, jest naturalny. Znajdziemy w nim między innymi olej sojowy, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów, olej kukurydziany, olej sezamowy, olej z kiełków pszenicy, olej z pestek winogron, olej z papai, oliwę z oliwek, olej z avocado, olejek jojoba oraz olej słonecznikowy. Żadnej szkodliwej chemii, dodatkowo prawie cały skład pochodzi z upraw organicznych potwierdzonych adekwatnym certyfikatem. Super, prawda? Samo dobro. Kosmetyki nie są testowane na zwierzętach.



A więc oprócz tego, że nasza skóra jest ekstra nawilżona, elastyczna, to do tego pięknie pachnie, a jak wiadomo zapach wpływa na nasze samopoczucie. Ten relaksuje i odpręża. Zdecydowanie. Mogę śmiało powiedzieć, że już po pierwszym użyciu tego olejku, miałam ochotę na następny i następny raz, a także mam apetyt na zakup pozostałych wersji zapachowych. Jedynym minusem, zdawałoby się, jest opakowanie, które jest szklane, więc łatwo może się wyślizgnąć z dłoni oraz to, że opakowanie nie zawiera atomizera, ale, tu uwaga, ponoć Rossmann ma wprowadzić nowe opakowania z atomizerem już wkrótce! Minus zatem można uznać za zredukowany :-) Ogłaszam wszem i wobec, że jestem nowym fanem olejków Alterra, żałuję, że stało się to tak późno.
Lubicie te olejki? Są wszystkim już znane, czy są osoby takie jak ja, dla których to nowość?
Dziś bonus, moje zdjęcia, na których dzielnie zamieszczam post :-)