11 stycznia 2014

New In






Mimo to, iż w nowym roku planuję minimalizm i ograniczenie kupowania wielu kosmetyków na rzecz kilku, ale dobrej jakości, w ostatnim czasie, głównie ze względu na święta rzecz jasna, wpadło do mojego zbioru kilka nowości. Są to w większości kosmetyki, których jeszcze nie miałam okazji używać, więc cieszę się, bo możliwe, że kilka z nich okaże się prawdziwymi perełkami i zostanie w moim zbiorze na stałe.

Essie Festive Fingertips z bliska możecie obejrzeć to pudełko TU, gdyż pokazywałam je już na blogu. Cudowna edycja limitowana, zawierająca cztery lakiery Essie, które kolorem idealnie wpisują się w mój gust. Przyjechały do mnie z Londynu, z tego co wiem, niestety to pudełko nie było dostępne w Polsce.

Bumble and Bumble Thickening Dryspun Finish firmę Bumble and Bumble uwielbiam, chyba nie trafił mi się jeszcze produkt z tej firmy, z którego byłabym niezadowolona. Ten lakier -spray chciałam przetestować, od kiedy zobaczyłam go na brytyjskich blogach i mimo to, że chwilę później pojawił się w Polsce, wiedziałam, że dostanę go w okolicy świąt, że przyjedzie do mnie z UK. Spray działa trochę jak lakier, trochę jak suchy szampon. Pogrubia włosy, daje ten efekt uniesienia i lekkiego nieładu na głowie, a dodatkowo delikatnie utrwala fryzurę i obłędnie pachnie. Na drugi dzień po myciu włosów równie dobrze utrwalicie nim fryzurę jak i odświeżycie. Bajka.

Una Brennan Intense Moisture Mask nawilżająca, różana maseczka przeznaczona do cery suchej, wrażliwej. Ta firma nie była mi dotąd znana, widziałam ją również na kilku brytyjskich blogach i tam zbiera bardzo pozytywne opinie, więc jestem jej bardzo ciekawa. Póki co maseczka spisuje się bardzo fajnie, więcej napiszę na jej temat za jakiś czas.

Una Brennan Calming Creamy Cleanser to kremowe mleczko do mycia twarzy, które pochodzi z tej samej różanej serii co maseczka. Nie otwierałam jeszcze tego produktu, gdyż kończę swoją różaną pianką do mycia z Phenome, ale mam zamiar używać tego mleczka do porannego oczyszczania twarzy.

Baies Diptyque jedna z moich ulubionych świeczek. Uwielbiam ten zapach, kwiatowy z domieszką czarnej porzeczki. Pachnie idealnie, pali się długie godziny i wypala się do samiutkiego końca. Wiem, że cena tych świeczek trochę odstrasza, ale uwierzcie, jeśli lubicie niespotykane zapachy, warto w nią zainwestować. Moja przyjechała do mnie z perfumerii Galilu.

Aesop Parsley Seed Mask również z Galilu, w przepięknie pachnącej paczce, przyjechała do mnie maseczka z nasion pietruszki firmy Aesop. Firmę Aesop uwielbiam i mimo to, że nie zawsze wszystkie zapachy w ich kosmetykach mi pasują, to działanie zawsze wynagradza mi wszystko. Ta maseczka ma za zadanie oczyścić twarz, odświeżyć ją, rozjaśnić. To moje pierwsze spotkanie z pietruszkową serią, więc spodziewajcie się obszernej recenzji za jakiś czas.

Lirene maska do stóp co do tego kremu maski, który zawiera aż 30% mocznika, pokładałam wielkie nadzieje. W końcu mój ukochany krem do stóp Propodii miał 28% mocznika i sprawował się wyśmienicie, tu mamy go trochę więcej. Niestety, po pierwszych testach muszę przyznać, że czuję się trochę zawiedziona, ale dam mu jeszcze szansę, wrócę do mojej opinii za jakiś czas.

Rimmel Blush w kolorze Santa Rose, róż, który ujął mnie swoim pięknym odcieniem delikatnego różu, na twarzy wygląda jak świeży, naturalny rumieniec. Nie wiem dlaczego, w Polsce nie mogę nigdzie spotkać róży Rimmel, widziałam tylko brązery oraz róże mozaiki. A szkoda, bo te produkty są tanie i naprawdę fajnej jakości. A może Wy wiecie, gdzie można kupić te róże u nas? 

Organique scrub firmę Organique absolutnie uwielbiam, ich peelingi do ciała również. Tu małe pudełeczko ich cudownego scrubu do ciała o zapachu kawy. Uwielbiam za konsystencję, działanie i cudowny, naturalny zapach.

To wszystkie nowości, które zagościły u mnie w ostatnim czasie. Każdy z wymienionych produktów, na pewno pojawi się w niedługim czasie na blogu w szerszej recenzji. Może macie jakieś typy, który kosmetyk powinien pojawić się tu jako pierwszy?
  1. Chyba skuszę się w końcu na Diptyque ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona wobec tego:)

      Usuń
  2. Peeling kawowy bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Scrub Organique planuję wypróbować. Ostatnio zaciekawiły mnie kosmetyki tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma Organique jest zdecydowanie warta uwagi

      Usuń
  4. Ukochane Diptyque :) Czekam z niecierpliwością na recenzją maseczki pietruszkowej!!! Czaję się na Aesop więc będzie bardzo przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec tego niebawem będzie na blogu, dam jej jeszcze trochę czasu:)

      Usuń
  5. jak zwykle świetne nowości, jesteś dla mnie inspiracją w dokonywaniu kosmetycznych wyborów. Już wiem, że chcę spróbować Aesop, miałaś coś szamponowych propozycji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Szamponów niestety nie miałam, ale mam w planie wypróbować, zastanawiam się między tym na objętość a do włosów suchych:)

      Usuń
  6. Wszystko bym chciała, zwłaszcza brytyjskie kosmetyki :) dzisiaj mam nadzieję je zmacać w Bootsie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz do nich dostęp, to sprawa ułatwiona:)

      Usuń
  7. Produkty Uny Brennan bardzo mnie ostatnio zainteresowaly. Mieszkam w uk i czesto widzialam te produkty, ale myslalam, ze to jakas tam malo znana marka, a jakosc produktow jest marna. Chyba bardzo sie mylilam. Nad ta swieczka tez dlugo sie zastanawialam. Kiedys nie rozumialam zachwytu nad yankee, ale odkad je mam zrozumialam. Pachna oblednie i nie dusza po czasie. Tak prz okazji, czytam poprzednie komentarze i widze zachwyt Brytyjskimi kosmetykami, a ja odwrotnie- Polskimi. Dziewczyny doceniajcie nasze produkty, bo sa swietne :) ale to tak zawsze jest. Kusi to, co dalej, a to co po nosem czasem jest niezauwazalne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że wszystko jest wypośrodkowane. Większość polskich produktów już mamy wypróbowane, więc chcemy czegoś nowego, nie zmienia to faktu, że do ulubieńców zawsze się wraca, czy to tych polskich czy zagranicznych:)

      Usuń
  8. piękne to essiaki! Co do różów Rimmela nigdy nie próbowałam bo nie byłam pewna czy dobre są, jak zachwalasz to napewno przyjrzę sie im bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pozytywnie zaskoczona jakością:)

      Usuń
  9. Ciemnogród, nie znam nic, no oprócz lakierów. Świeczki już gdzieś widziałam i mocno mi się podoba ich strona wizualna, nie wiem czy miałam yankee candle, a jeśli tak to możesz porównać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, YC kupuję od kilku lat, ale ciężko je porównać do diptyque, zwłaszcza, jeśli chodzi o zapachy. Tu nic nie jest oczywiste, te zapachy są bardziej wyszukane. Do tego muszę przyznać, że z YC kupuję zawsze słoje i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, aby świeczka wypaliła się do samego końca. Przy diptyque nic takiego nie ma miejsca, sloiczek na koniec jest po prostu pusty.

      Usuń
  10. Te lakiery z Essie niesamowicie mi się podobają. Są po prostu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Róż z Rimmela wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pietruszkową maskę sama mam od dawna ochotę. Będę czekać na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolory lakierów Essie wyglądają bosko!!

    klaudynabiel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier są świetne, to prawda, a ja poproszę o nie spamowanie;)

      Usuń
  14. Jeśli chodzi o ofertę galilu to mam chrapkę aby poniuchać jak pachną perfumy takich firm niszowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest to naprawdę nieodkryty skarb:)

      Usuń
  15. Tyle ostatnio słyszę i czytam o świecach Dyptique, że chyba w końcu jakaś mnie skusi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maseczka pietruszkowa mnie zaciekawiła, więc będę wypatrywała recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! ale fajne.
    kulki świecące są mega :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maseczki różana i pietruszkowa mnie zainteresowały :) Aromatów kawowych nie lubię w kosmetykach niestety. Świecom Diptyque przyjrzę się bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsze słyszę o maseczce pietruszkowej :P

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne nowości u Ciebie :) czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wszystko wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam peelingi z Organique! moje ulubione chyba z wszystkich jakie używałam dotychczas :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Już od jakiegoś czasu mam chęć na zakup scrubu z Organique, może niedługo... Daj znać jak się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne nowości, zwłaszcza świeczka, tylko ta cena, eh...

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekam na recenzję scrubu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Również jestem posiadaczką tych kolorowych lampek ;) Są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bym chętnie poczytała o kosmetykach Una Brennan lub tej pietruszkowej masce.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne nowości! Aesop Parsley Seed Mask od dawna jest na mojej liście zakupowej, więc z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Essie to bardzo dobra marka , uwielbiam te lakiery...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...