21 stycznia 2014

Breakfast Scrub | Soap&Glory





Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Dodaje energii, pomaga wpaść w codzienny rytm obowiązków. Długie śniadania weekendowe, bądź te szybkie, jedzone w biegu w tygodniu przed wyjściem do pracy, czy na uczelnię. No właśnie. Kto z Was zawsze zjada śniadanie przed wyjściem z domu, a kto nigdy nie ma na to czasu lub po prostu ochoty? Muszę przyznać, że śniadania to chyba moje ulubione posiłki, a jeśli mowa o ulubionym śniadaniu, to zdecydowanie są to naleśniki. W każdej postaci, ale te na słodko stawiam zdecydowanie na podium. Produkt, który dziś chcę Wam pokazać, jest dla wszystkich tych, którzy uwielbiają słodkie śniadania, a także świetny substytut dla tych, którzy śniadania wolą omijać:)
Breakfast Scrub firmy Soap&Glory, bo o nim dziś mowa, to słoik wypełniony po brzegi pyszną mieszanką. Niestety, nie dla naszego brzucha, a dla zmysłów. Bo pierwsze co nas uderza po odkręceniu słoika, który swoim kształtem przypomina śniadaniową miseczkę na musli, to zapach. Słodki, waniliowy, migdałowy, cukrowy, który roztacza swoją woń dookoła. Gęsta pasta z zatopionymi złuszczającymi drobinkami, przypomina mi gęstą owsiankę, ale zapach kojarzy mi się już tylko z jednym, z naleśnikami z syropem klonowym! Bo to właśnie syrop klonowy jest tu zapachem przewodnim i to on sprawia, że peeling ten z rana pobudza mój apetyt i dodaje energii na cały dzień. Pod prysznicem sprawuje się idealnie. Zdzierak z niego jest dość konkretny, chociaż krzywdy sobie nim zrobić nie można. Idealnie rozprowadza się na ciele, masuje i złuszcza martwy naskórek, pozostawiając skórę bardzo wygładzoną, elastyczną i nawilżoną. Nie jest to efekt nawilżenia jak przy scrubach np. P&R, ale zdecydowanie można ominąć aplikację balsamu, gdy w pośpiechu chcemy się ubrać. Zapach nie tylko w całej łazience, ale i na ciele utrzymuje się stosunkowo długo, co nie ukrywam, jest jego ogromnym atutem. Skład prezentuje się dość przyjemnie i choć nie jest to produkt organiczny, możemy znaleźć w nim m.in. organiczne cupuacu, ekstrakty z bananów, miodu i migdałów, a także drobinki cukru, które idealnie ścierają oraz masło shea. Muszę przyznać, że odkąd scrub trafił w moje ręce, mam ochotę omijać śniadania i poświęcić dodatkowe pięć minut więcej na poranny prysznic! Ubolewam nad jednym, że kosmetyki z Soap&Glory nie są dostępne w Polsce, mój egzemplarz przywędrował do mnie z UK. Dlatego jeżeli macie okazję wypróbować cokolwiek z oferty S&G, namawiam, wypróbujcie ten pyszny produkt, przepadniecie:)

  1. Ostatnio go oglądałam w Bootsie, i wiem, że wpadnie niedługo w moje ręce, bo opis zapachu mnie nieziemsko kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nieeeeeeeee! kolejna kusi "syropem klonowym"!!! też chcę :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak:D Koniecznie musisz wypróbować:))

      Usuń
  3. Jeśli będę miała okazję go kupić zrobię to na 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię bardzo mocno, choć przy spłukiwaniu z ciała czuję taki lekko chemiczny zapaszek, który mnie drażni.

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę go przygarnąć więc przy którejś wizycie w Bootsie :D hyhyhy
    syrop klonowy mniaaaam *.*
    ale mam chęć na naleśniki teraz :P

    OdpowiedzUsuń
  6. mam inny peeling S&G, ktory pachnie nieziemsko. Ten jest juz na chciejliscie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudeńko :) ile ja się nasłuchałam pochwał co do tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam Scrub'em and Leave'em i jestem nim trochę rozczarowana, jest zbyt wazelinowy. Będę musiała wypróbować śniadaniową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z wazeliną nie ma nic wspólnego:)

      Usuń
  9. Nie kuś, za tydzień lecę do UK :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak, to tym bardziej muszę kusić:))

      Usuń
  10. Kurcze mam dostep do tych kosmetykow i nie kusza mnie tak bardzo, jak te dostepne w Polsce. Tak to juz jest, ze chcemy akurat to, co trudno dostepne, a to co pod nosem zostawiamy " na potem". Syrop klonowy i pancakeksy mam za to czesto na talerzu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to akurat nie chodzi o to, że zachwyt jest, bo kosmetyk nie jest na miejscu łatwo dostępny, tu chodzi o sam produkt i jego bardzo unikatowy zapach:)

      Usuń
  11. Chodzi za mną to cacko od dłuższego czasu. Ogólnie jest możliwość zamówienia tych kosmetyków w Polsce, przez firmę która je sprowadza - maja swój sklep internetowy http://www.britishshop.pl/pl/searchquery/soap+and+glory/1/phot/5?url=soap,and,glory -> to tak w ramach informacji, bo dużo osób o tym nie wie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda pysznie!! Zawartość ogromnie mnie interesuje :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dłuższego czasu mam ochotę na to peelingowe śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze zjadam śniadanie! ;D Nie ma innej opcji. To najpiękniejszy posiłek w trakcie dnia i nie mogłabym sobie go odmówić.
    Peeling musi pachnieć oszałamiająco!

    OdpowiedzUsuń
  15. jak możesz kusić nas produktem, ktory nie jest dostępny od ręki ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. niby mieszkam na Wyspach, a marką się jeszcze nie zainteresowałam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego jeszcze nie miałam po Flake Away moim ulubiencem jest Sugar Crush świeży słodki zapach z nutka limonki do tego mam żel pod prysznic, krem do lapek I stop te kometyki są cudowne I warte ceny :) polecam polecam I jeszcze raz polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piąteczka *-*
    Breakfast scrub rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pokusiłaś konkretnie, będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ooooo nie :) jak możesz mnie tak kusic?! :D marzę o nim <3

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nigdy nie jestem glodna przed wyjsciem do pracy
    a do tej marki bardzo mnie ciagnie :) wyglada cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Już u Szpileczki się nim kusiłam a teraz u Ciebie :) muszę koniecznie go sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatio go wachalam pachnie obłednie juz byl w moim koszyku ale go odlozylam powiedzialam Monika nie kupuj nic zlozyj to co masz :( :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bez śniadania nie ruszam się z domu.
    Uwielbiam celebrować ten posiłek :) Choć nie zawsze mam tą możliwość.
    Jajecznicę jadam najchętniej, zwłaszcza tą przygotowaną przez Robala.
    Do tego obowiązkowo pomidorki koktajlowe i gorzka czarna herbata :)

    Kosmetyki S&G kuszą bardzo.
    Miałam masło do ciała i byłam zachwycona.
    Ten peeling też bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, gorzka herbata do śniadania to mus!

      Usuń
  25. Od dawna mam ochotę na kosmetyki tej firmy! Muszę w końcu przekonać się do zakupów na e-bay... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Narobiłaś mi na niego apetytu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. No i teraz mam ochotę na naleśniki z syropem, bo o peelingu na razie z uwagi na dostępność mogę zapomnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Narobiłaś mi smaka na ten produkt ze względu na zapach syropu klonowego !

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak tylko będę miała okazję go gdzieś dorwać na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śniadanie to podstawa;)
    Nie kuś, nie kuś bo nie mam dostępu do tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  31. Z chęcią bym go wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ależ to apetycznie brzmi :D Uwielbiam syrop klonowy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak to musi pachnieć obłędnie :D Aż szkoda, że nie mogę tego osobiście powąchać. Czyli już wiem co muszę kupić :) Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu gdzie do wygrania są aż 3 zestawy greckich kosmetyków Mythos :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jest na mojej liście zakupów :) Teraz mam Flake Away i jestem w nim zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam takie gęste scruby :) A jak czytałam opis zapachu to tak jakbym go czuła hehe.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...