11 czerwca 2013

Nuxe Multi Purpose Dry Oil


Rozmawiając dziś ze Szpilką, zeszłyśmy na temat olejków rozświetlających. Gosia zdenkowała właśnie swój ulubiony olejek z Pat&Rub i chciała zamówić nowe opakowanie, ale poleciłam jej olejek Nuxe, który naprawdę od lat jest moim ulubionym olejkiem rozświetlającym, a ponieważ nie pisałam o nim jeszcze na blogu ( jego obecność w mojej łazience jest chyba tak normalna, jak obecność szczoteczki do zębów), postanowiłam to zrobić dziś.
 Jest to olejek wielofunkcyjny. Nadaje się do pielęgnacji ciała, twarzy oraz włosów. O ile na twarz i włosy nie mam zwyczaju go stosować, o tyle na ciało, zwłaszcza wiosną i latem stosować go uwielbiam. Olejek Nuxe możemy nabyć w dwóch wersjach, z drobinkami oraz bez. Ja swój nowy egzemplarz kupiłam w zestawie, w którym miniaturę bezdrobinkową dostałam gratis. W składzie olejku Nuxe, znajdziemy 6 cennych olejków, takich jak olej makadamia, olej z ogórecznika, leszczyny, słodkich migdałów, kamelii i dziurawca. Olejek bogaty jest również w witaminę E, a 98,1 % składników, jest pochodzenia naturalnego. Jeśli zraża Was ilość drobinek w buteleczce, spokojnie, efekt na skórze to subtelna, pięknie rozświetlająca i naprawdę delikatnie przyciemniająca poświata, żadnego brokatu czy przesadzonego efektu. 


Olejek naprawdę jest suchy, wchłania się natychmiastowo, nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy na skórze, doskonale ją nawilża i wygładza. Ogromnym atutem Nuxe jest jego zapach, ja go osobiście uwielbiam i podejrzewam czasami, że jestem od niego uzależniona, pachnie słodko, zapach utrzymuje się na ciele od rana do wieczora, co jako fance tego cudownego aromatu, w zupełności nie przeszkadza. Mimo to, iż olejek do tanich nie należy (polecam kupować go w aptekach internetowych, tam często są promocje, np. iapteka), jego wydajność jest zadziwiająca, stosując go kilka tygodni, mamy wrażenie jakby go w ogóle nie ubywało. 


Lata bez Nuxe sobie nie wyobrażam i myślę, że mimo kuszących nowości na rynku, pozostanę mu wierna.
Znacie ten olejek? A może polecacie jakieś olejki rozświetlające, które lubicie?

  1. miałam Nuxe właśnie w wersji z drobinkami,pięknie długo pachnie,ale koszmarnie przeszkadzało mi w nim to,że te drobinki wszędzie migrują. Miałam je zawsze na dłoniach i ubraniach. ostatecznie się go pozbyłam,ale mam ochotę na wersję bez drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a mi się nic takiego nigdy nie przytrafiło, żeby migrowały.. ale wersja bez drobinek Ci podpasuje:)

      Usuń
  2. Mam ten olejek, wersje z drobinkami, jeszcze z ubieglego roku, on jest naprawde wydajny!
    Coraz bardziej lubie ten olejek :) Stosuje tez tylko do ciala, a dokladnie mowiac do rak, dekoldu, czasem nawet do nog ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kończę właśnie próbkę olejku Pat&Rub i pewnie się skuszę na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam miniaturkę i niestety leży praktycznie nieużywana, raz na jakiś czas sobie o niej przypomnę, ale na co dzień nigdy po nią nie sięgam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten zwykły i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kusisz mnie strasznie...ten swój kupiłaś w Hebe???

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupuję ten olejek od lat i bardzo go lubię.Miałam również olejek rozświetlający od Pat&Rub i jak kocham te kosmetyki, tak niestety Nuxe wygrał w tym pojedynku bezapelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam wiele dobrego o tym olejku, mam nadzieję, że będzie mi dane go kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swego czasu korzystałam z kremu rozświetlającego L`Occitane, które opierał się na składnikach pozyskanych z drzewa oliwnego. Bardzo lubiłam ten produkt za subtelne rozświetlenie i świetne właściwości nawilżające:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś już gdzieś je widziałam i zastanawiałam się jak je stosować i do czego jak je spotkam po raz kolejny to sobie ten z drobinkami zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio dostałam miniaturę zwykłego do kremu pod oczy i przepadłam - zapach jest nieziemski <3 Już planuję pełnowymiarową buteleczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. tak się składa, że to i mój ulubiony olejek rozświetlający. Juicy a spróbuj kiedyś niewielką ilość, taką ociupinkę, we włosy wetrzeć delikatnie- efekt jest magiczny;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te olejek ma chyba jakieś święto. Gdzie nie wejdę, tam go zachwalają. ;-)

    Co jest grane? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wersja bez drobinek to u mnie niezbędnik. Używam do twarzy, włosów (jako odżywka na mokre i do nabłyszczania suchych, szczególnie do warkocza), ciała, na skórki i do rąk. Latem lubię jako dodatek do perfum przed wieczornym wyjściem. Ogólnie to kosmetyk genialny!
    !

    OdpowiedzUsuń
  15. Szpilka długo nie wytrzymała i kliknęła :) Już idzie do mnie ten olejek, także sprawdzę go osobiście już na dniach :) Ostatecznie wybrałam wersję bez drobinek, w gratisie ma być miniaturka z drobinkami, więc sprawdzę oba warianty :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super:) Mam nadzieję, że też będziesz zakochana w nim:)

      Usuń
  16. akurat jeśli chodzi o suche olejki ( ostatnio sprawdziłam nuxe, TBS oprócz tego z YR który mam) i u mnie nawilżenie jest niewystarczające, ale efekt na skórze daje ładny. Taka gładka lepsza skóra i w promieniach słońca ładnie odbija się ten blask chociaż drobinek nie posiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, z tym nawilżeniem to wszystko zależy od rodzaju skóry, u mnie Nuxe nawilża, ale mogłoby bardziej, zdecydowanie.

      Usuń
  17. Rozmyślam nad jego kupnem już któryś sezon, chyba trzeba się w końcu złamać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś miałam miniaturę tego oleju z NUXE i na lato świetna sprawa :) Skóra naprawdę inaczej wygląda, jest promienna, taka bardziej glow :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam jedną i drugą wersję i uwielbiam:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielokrotnie czytałam o tym olejku,a Twój post Juicy utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam tego olejku, ale muszę w końcu kupić i wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo go lubie, kombinuje jak tu zabrac wielka flaszke na urlop. Troche sie boje ze sie uszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  23. sounds great. thanks for sharing.
    lovely greets
    maren anita

    Giveaway Week on my blog:
    FASHION-MEETS-ART by Maren Anita

    OdpowiedzUsuń
  24. Nabrałam na niego ochoty, a to wszystko przez Twoje zdjęcie w poprzednim poście :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niebawem wyjeżdżam na wakacje i mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie upolować ten olejek :-)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy go nie próbowałam, bo trochę powstrzymuje mnie cena. Może się kiedyś skuszę, ale na razie nie planuję zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja lubię wersję bez drobinek, ale tego z drobinkami jeszcze nie stosowałam :-))

    OdpowiedzUsuń
  28. kupię w tym roku na pewno. niebawem, o tak :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Spróbuję skoro taki rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nigdy się nie odważyłam na wersję z drobinkami, ale bez jest cudowna! Używam i na ciało i na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Strasznie mnie kusi! I to od kilku lat. Może w tym roku sobie na niego pozwolę? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kusisz i to bardzo:) Juz jakis czas temu sie nim interesowalam, a Twoj post mi o nim przypomnial. Mysle, ze tego lata bedzie moj.

    Daga

    OdpowiedzUsuń
  33. mam miniaturkę tego olejku z zestawu, ale jeszcze nie stosowałam.. musze go w końcu wytestować, bo czytam same ochy i achy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam ten olejek z drobinkami. Kupiłam w zestawie 50 ml z drobinkami oraz maleństwo bez drobinek. jest śliczny ale żałuję,że nie ma atomizera...czy 100 ml ma atomizer?
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie w tej największej wersji jest atomizer, niestety w mniejszych pojemnościach nie występuje:(

      Usuń
    2. szkoda...następnym razem zakupię 100ml....

      Usuń
  35. Mam chęć na niego i coś czuję, że wpadnie w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. jestem u Ciebie pierwszy raz , ale już wiem że tu wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie stały bywalec to ten z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...