13 marca 2014

Blended Face Powder | Clinique

 



Wiosna i lato to okres, kiedy staram się całkowicie odstawić podkłady. Nie mam większych problemów z cerą (prócz tego, że zimą przypomina saharę) więc w tym ciepłym okresie staram się jej nie obciążać i na co dzień unikam ciężkich i niepotrzebnych fluidów. Nie jest jednak tak, że nie maluję się wcale, delikatne pudry, brązery i róże nadal są oczywiście w użyciu. Od dwóch lat takim moim ulubieńcem, do którego lubię wracać jest sypki puder marki Clinique. Generalnie jest to kosmetyk całoroczny, bo czy noszony solo w letnim okresie, czy jako wykończenie makijażu w tym zimowym sprawdza się rewelacyjnie. 
Puder jest dość spory i przy tym bardzo wydajny, plastikowe opakowanie zawiera 35 gramów kosmetyku. Puder występuje w trzech odcieniach, jednak każdy z nich jest transparentny i na skórze jest po prostu niewidoczny, pięknie stapia się z każdą karnacją. Ja posiadam kolor Transparency 3, który moim zdaniem jest bardzo uniwersalny. Do opakowania dołączony jest mini pędzelek w etui, który fajnie sprawdzi się w torebce, mieści się do najmniejszej kosmetyczki i przyznam, że jest bardzo wygodny i funkcjonalny (na zdjęciach jednak się nie pojawił, bo jak na złość nie mogłam go znaleźć). Wiem, że nie każdy lubi pudry sypkie za to, że potrafią narobić w koło trochę bałaganu, w końcu to proszek, który lubi się rozsypać czy zapylić nam ukochaną czarną bluzkę, ale myślę, że dla tego pudru warto zrobić wyjątek. Jest idealnie drobno zmielony, nie ma zapachu, po roztarciu jest wręcz satynowy, cudownie stapia się z cerą zapewniając jej nie tylko matowe wykończenie, ale także dodaje świeżości i bardzo wygładza twarz. Nałożony solo (omiatam po prostu pędzlem twarz i gotowe) wygładza skórę, matuje ją na długie godziny, dodaje świeżości, ukrywa drobne niedoskonałości i znacznie redukuje widoczność porów. Nałożony na podkład, przedłuża trwałość makijażu, wykańcza go matowym efektem i dodaje świeżości. Idealnie współgra z każdym rodzajem podkładu, czy kremami BB, nie osadza się w załamaniach skóry, nie podkreśla suchych skórek. Także w ciągu dnia dobrze sprawdzi się do drobnych poprawek makijażu, choć przyznam, że po użyciu tego pudru nie wiele takich okazji się pojawia, świetnie trzyma cerę i makijaż w ryzach.
Dopiero niedawno dowiedziałam się, że marka Clinique ma swój sklep internetowy, dodatkowo teraz jest promocja i wysyłka towarów jest gratis, przyznam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo lubię kosmetyki tej firmy, a zwłaszcza te do makijażu. Puder na stronie producenta czy w Sephorze lub Douglasie kosztuje 139 zł, nie jest to mało, ale wydajność i jakość tego kosmetyku z pewnością zrekompensuje nam tą cenę. 

Znacie ten puder, lubicie kosmetyki Clinique? Jestem ciekawa, jakie macie z nią doświadczenia.
  1. Miałam jak dotąd raz styczność z Clinique - kupiłam podkład super moisture. Niestety fatalnie dobrany przez panią w Sephorze. Głupia byłam, że dałam się tak przechytrzyć tym zdradliwym światłom w sephorze. Podkład okazał się dużo za ciemny i pełen brokatowych drobinek, kompletnie nie to, czego chciałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę, to ten podkład drobinek nie ma, nie wiem, skąd taki efekt u Ciebie był. Na pewno ma za zadanie dobrze nawilżyć skórę i ją delikatnie rozświetlić, ale o drobinkach nic mi nie wiadomo, a miałam go już.

      Usuń
  2. Lubię te kosmetyki, zawsze Clinique kojarzyła mi się z dbałością o konkretne potrzeby skóry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mialam ten puder jakiś czas temu i ciężko było mi go zużyć- wydajność olbrzymia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Clinique kojarzy mi sie z markami aptecznymi. Dba o skore. Jednak nie kupie żadnego ich kosmetyku do twarzy, bo nie dbają o blade osoby i podkłady są dla południowego typu urody.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam nic z Cilinque, a coraz głośniej robic się o tej marce. Moja skóra jest bardzo kapryśna i ostatnio toczę z nią walkę i narazie przygrywam ;( Zastanawiałam się nad zmianą podkładu/pudru na coś lżejszego, może warto spróbować tego pudru?! W końcu wiosna już tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, może lżejszego makijażu się Twoja cera domaga?:)

      Usuń
  6. bardzo lubię ich kosmetyki pielęgnacyjne, po kolorowe rzadko sięgam a widzę że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam go i uwielbiam! Dużym plusem jest jego zawartość. 35 gramów i cena w graniach 120 zł jak najbardziej się opłaca :) ultra lekki, nie zapycha, matuje, jest niedwidoczny na skórze. no ideał!

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie teraz króluje mac - jak na razie najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Praktycznie już byłam na niego zdecydowana, już miałam kupować i... znalazłam bardzo dużo słabych opinii w kwestii matu i trwałości, więc odpuściłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam tłustej cery, więc nie wiem, na ile taką cerę ten puder matuje, na mojej cerze ten mat utrzymuje się dość długo..ja myślę, że warto wziąć próbkę i sprawdzić na sobie.

      Usuń
  10. Kiedyś miała wielką ochotę na jego zakup, ale w oczekiwaniu na promocję kupiłam inny, a o Clinique w końcu zapomniałam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapisuję na chciej-listę, koniecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś ten puder i byłam bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakże ja Ci zazdroszczę, że nie musisz podkładu nakładać :) ja jestem wierną fanką pudrów sypkich, w swoim życiu miałam może z dwa razy puder w kamieniu, ja nawet do poprawek potrafię nosić sypańce. Kolorówki Clinique nie znam, znam tylko pielęgnację i słynne Trzy Kroki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, to wypróbuj ten puder, ja myślę, że przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  14. Ja aktualnie stawiam też na minimalizm w makijażu. Trochę korektora, trochę pudru, tusz na rzęsach i błyszczyk. Aaaaa, no i róż :) Zainteresowałaś mnie bardzo tym pudrem, mimo, że z formułą sypaną średnio się lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cilinque to dla mnie przede wszystkim pielęgnacja. Nie wiem, ale tak utożsamiam markę. Chociaż... ostatnio zaczynam przyglądać się bliżej ich produktom do makijażu i robi się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei odwrotnie, wolę zdecydowanie te kolorowe produkty marki, pielęgnacja niekoniecznie mi pasuje:)

      Usuń
  16. Ja kiedyś też bałam się sypkich pudrów czy podkładów w obawie o moje ubrania :D Teraz jednak znalazłam technikę idealnego nakładania na pędzel tak, aby jak najmniej znalazło się gdzieś indziej. Super metoda (poleca ją Red Lipstick Monstr) i na około czysto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny musi być ten produkt :) Obadam go przy najbliższej wizycie w Sephorze. Jeśli chodzi o kosmetyki Clinique to nie znam ani jednej pozycji z ich asortymentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię kolorowe kosmetyki tej firmy.

      Usuń
  18. nie znam, bo za sypańcami nie przepadam ;) ale kocham żółty puder Clnique! jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam swój ukochany puder z MAC, Mineralize Skinfinish Natural i dla mnie to nr 1 ;) Z Clinique miałam podkład nie pamiętam nazwy, coś chyba superbalance? w kazdym razie zupełnie się nie sprawdził ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam Superbalanced i u mnie sprawdził się za to wybornie:)

      Usuń
  20. nie miałam dotąd tego produktu. Osobiście polecam Benefit. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Benefitem nie miałam do czynienia:)

      Usuń
  21. Nie przepadam za pudrami w sypkiej formie, wygodniejsze wydają mi się te prasowane, ale jeśli trafiłabym na idealnego sypańca to pewnie bym się przekonała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zdecydowanie wygodniejszy jest puder prasowany, ale tu efekt wynagradza wszystkie mankamenty:)

      Usuń
  22. Z Clinique miałam puder prasowany i bardzo dobrze go wspominam, może kiedyś wypróbuję sypańca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda zachęcająco, zwłaszcza że cena przy takiej gramaturze nie zabija :) Jak będę w Gdańsku to sprawdzę go w Fashion House - jest tam sklep, w którym kosmetyki Clinique, EL i BB są o 30% tańsze, a do tego często mają różne promocje :)
    Pozdrawiam, Yenn

    OdpowiedzUsuń
  24. to moj ulubiony puder od lat:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z clinique mialam podklad even better i perfectlyvreal- z obu bylam zadowolona. Planowalam kupic sypkiego zoltka anti-redness, ale mam juz banana ben nye.

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam o nim, jednak nie mam go. Szukam dobrego pudru sypkiego, może pomyślę o tym :) Tym bardziej, że jest dobry i wydajny :) Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za info o darmowej wysyłce :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ze dwa lata temu miała puder Clinique, nie pamiętam jaki, ale co dziwne zapychał mnie. Teraz mam podkład, ale jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam, ale wydaje mi się, że kiedyś pani w Sephorze mnie nim wymalowała i skóra wyglądała na prawdę ładnie i naturalnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki właśnie naturalny efekt on daje:)

      Usuń
  30. Tego pudru właśnie używam, genialnie maskuje pory :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Od kiedy użyłam tego pudru pierwszy raz dobre kilka lat temu, pozostał ze mną. Był to kosmetyk, który naprawdę zrewolucjonizował mój makijaż i zdecydowanie jeden z najlepszych produktów do makijażu, jakie kiedykolwiek posiadałam :-) Porównywałaś go może z prasowanymi pudrami Clinique?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...