26 kwietnia 2015

My Evening Skincare Routine
































Zapraszam Was na drugą część wpisu o mojej codziennej pielęgnacji. Dziś przedstawiam kosmetyki, których używam wieczorem. Nie jest tego dużo, ale szczerze przyznam, że minimalizm mi sprzyja, bo skóra w ostatnim okresie ma się świetnie, widać, że pielęgnacja jest odpowiednio dobrana dla mojej cery. 
Jeśli jeszcze nie widzieliście pierwszej części, zapraszam na ostatni post na blogu, gdzie pojawiła się moja poranna rutyna pielęgnacyjna! 

WIECZORNY DEMAKIJAŻ I OCZYSZCZANIE: wieczorne oczyszczanie zaczynam od demakijażu oczu. Waciki nasączam wodą micelarną i przykładam do oczu, czekając chwilkę, aż tusz się rozpuści. Od dłuższczego już czasu stosuję micel z firmy Garnier do skóry wrażliwej, który u mnie spisuje się genialnie i póki co nie zamierzam go zamieniać na inny. Duża butelka w przystępnej cenie, bezzapachowy, nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry i nie przesusza jej. Nie stosuję tuszu wodoodpornego, więc po kilku sekundach wszystko ładnie schodzi, bez niepotrzebnego tarcia delikatnej okolicy oka i naciągania skóry. Tym samym płynem nasączam kolejny wacik i przecieram nim całą twarz, aby zdjąć pierwszą warstwę makijażu. Następnie sięgam po mojego ogromnego ulubieńca, czyli balsam do demakijażu Take The Day Off z Clinique. Niewielką ilość rozgrzewam w dłoniach do momentu aż balsam rozpuści się i przekształci w olejek i masuję nim suchą buzię przez kilka minut. Bardzo lubię ten moment, bo masaż tym balsamem to czysta przyjemność po całym dniu. Balsam pojawił się już na blogu, możecie przeczytać jego pełną recenzję (odsyłam do wyszukiwarki na moim blogu). Jest bezzapachowy, bez koloru, idealny dla cer wrażliwych, suchych, mieszanych. Po chwili masażu spłukuję go po prostu ciepłą wodą i gotowe. W tym momencie chciałabym wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy, mianowicie osuszaniu twarzy po każdym jej myciu. Od ponad dwóch lat nie stosuję do tego celu zwykłego ręcznika kąpielowego, ale specjalnie przeznaczonych do tego jednorazowych ręczników papierowych. Nie mówię tu o ręcznikach papierowych kuchennych, ale o jednorazowych ręcznikach do twarzy z Rossmanna. Jedno opakowanie zawiera 30 sztuk tych ręczników i kosztuje niecałe 6zł. Ręczniki są mocniejsze, nie rwą się od wody i mają idealny kształt. A co mi to daje, że co miesiąc inwestuję te 6 zł w nową paczkę? W klasycznych ręcznikach zbiera się sporo bakterii, co może wspomóc zapychanie skóry, powstawanie zmian skórnych takich jak pryszcze, bolące grudki. Odkąd stosuję te jednorazowe, skóra jest w bardzo dobrej kondycji, przykre niespodzianki pojawiają się bardzo rzadko, a cera jest świeża i czysta. Gorąco polecam każdemu! Ostatnim krokiem w oczyszczaniu jest tonik. Wacik nasączam moim ukochanym łagodzącym tonikiem Pat&Rub i przecieram nim całą twarz. Myślę, że wiele z Was już ten tonik zna, bo ma on ogrom fanów i wcale się nie dziwię bo genialnie łagodzi podrażnienia, niweluje stany zapalne, koi i nawilża skórę, oraz oczywiście ściąga pozostałości zanieczyszczeń ze skóry i przywraca jej odpowiednie ph. Dodatkowo zapach, genialny, kwiatowy, ja jestem od niego uzależniona! 
Trzy razy w tygodniu, po zmyciu balsamu Clinique, oczyszczam twarz za pomocą szczoteczki Clarisonic z odrobiną myjącego żelu, którego używam akurat do porannego oczyszczania twarzy. Szczoteczka dogłębnie czyści skórę, wygładza ją i po jej użyciu mamy wrażenie, że naprawdę cera jest oczyszczona jak powinna być i  nic już nie jest w stanie jej zaszkodzić. Stosuję szczoteczkę Sensitive, jest odpowiednia do każdego rodzaju skóry, musimy tylko pamiętać, aby wymieniać ją co trzy miesiące i pilnować jej higieny, a zapomnimy co to rozszczerzone pory czy bolące podskórne grudki!

WIECZORNE NAWILŻANIE: od jakiegoś czasu jestem kolejną na świecie posiadaczką cudownego eliksiru nocnego firmy Kiehl's. Midnight Recovery Concentrate to olejek, silnie skoncentrowany w składniki pochodzenia naturalnego, które w nocy pomagają skórze zregenerować się, wygładzić i ujednolicić jej strukturę, zredukować drobne linie i zmarszczki. Wszystko to w zaledwie 3-4 kropelkach nałożonych na całą twarz. Olejek bardzo szybko się wchłania, nie jest tłusty, nie obciąża cery, pięknie pachnie lawendą, co tylko potęguje jego działanie relaksujące. Po kilkunastu dniach stosowania widać jego działanie, idealnie odświeża skórę, rozjaśnia ją, wygładza, jeśli pojawiają się jakieś zmiany na twarzy, wspomaga ich gojenie i przyśpiesza regenerację naskórka. Cudotwórca, któremu niebawem poświęcę osobną notkę. Po wmasowaniu go w całą twarz, w okolice oczu wklepuję krem tej samej firmy, czyli krem pod oko Kiehl's z awokado, który stosuję też rano. Tak przygotowana twarz w moim przypadku nie potrzebuje nic więcej. Skóra nie jest ściągnięta, podrażniona czy przesuszona, a rano idealnie gładka i wypoczęta. Ostatnim krokiem nawilżenia jest nałożenie bogatego balsamu na usta, czyli mojego kochanego Nuxe. Konsystencja miodu naprawia spierzchniętą skórę ust, otula je ochronną warstewką, która pozostaje na ustach do białego rana. Ogromny ulubieniec, dla mnie nie ma lepszego. Szukajcie w aptekach. 

I to by było na tyle! Jak widzicie nie ma tego dużo, ale kosmetyki są skuteczne, bardzo wydajne, skóra jest w cudownej kondycji, więc czego chcieć więcej? 
A teraz chciałabym poznać Wasze typy nocnych kosmetyków i zapytać, czy znacie coś z mojej gromadki i co sądzicie o mojej pielęgnacji? Miłego niedzielnego wieczoru!!
  1. zawsze intrygowała mnie szczoteczka Clarisonic, jestem ciekawa czy i u mnie różne skórne niespodzianki przestałyby się pojawiać po jej użyciu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby pomóc, wiele w końcu przy kondycji cery zależy od odpowiedniego oczyszczenia skóry...

      Usuń
  2. Tonik Put & Rub ma ładny, przyjemny zapach i jest przyjemny podczas używania, ale ja nie zauważyłam aby koił stany zapalne czy nawilżał(chociaż z pewnością nie wysusza;)) Obecnie poszedł w odstawkę, ponieważ używam to co prawie wszyscy czyli Mezotonik z Bielendy wraz z serum i kremem z tej samej serii. Szczoteczke mam i lubię, ale jakoś niezbyt często po nią sięgam...chyba będę musiała to zmienić. A tymi papierowymi ręcznikami to mnie zaciekawiłaś. Próbowałam używać kuchennych, jednak często o tym zapominałam i nie było toprzyjemne a po kąpieli zazwyczaj sięgam po to co mam pod ręką czyli ręcznik. A krostki, pory zapchane ciągle mam...przyjrzę się w Rossmanie jakie mają reczniczki i może polubie taki rytuał. Czasem na noc używam też krem Nuxe odżywczy który jest dosyć fajny z pozostałej pielęgnacji na razie nie jestem zadowolona i tych produktów. Jednak chce je skończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej suchej skórze, słonnej do podrażnień ten tonik sprawdza się wybornie. Kuchenne ręczniki to zdecydowanie nie to samo, rwą się po prostu i tylko idzie się zdenerwować :) Szczoteczki warto używać chociaż z dwa razy w tygodniu.

      Usuń
  3. nuxe naprawdę świetnie działa, ale jego specyficznej konsystencji niestety nie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że wszystko zależy od egzemplarza, który się trafi. Niektóre są gładkie i prztjemne, innym razem kupujesz ten z grudkami:/ Tak czy inaczej niestety nie znalazłam jeszcze lepszego balsamu do ust niż on:)

      Usuń
    2. ja często polegam na tisane, ale lubię nuxe i zgadzam się, że konsystencja jest różna w zależności od nie wiem czego. balsamy do ust to takie coś, czego zużywam dużo w ciągu roku i teraz już rzadko sięgam po coś nowego, bo nie lubię rozczarowań. przy okazji wspomnę o peelingu - można użyć miodu, cukru albo szczoteczki od zębów. ja lubię peeling kawowy pat n rub i jedyne co mi w nim przeszkadza to cukier tzn smak słodkiej kawy, bo kawę piję bez cukru, ale przyzwyczaiłam się i jest okay. jest wart tego, żeby się przyzwyczaić ;)

      Usuń
  4. Ja też nie zamierzam zamieniać Garniera na inny; aktualnie mam wersję zieloną do skóry tłustej i mieszanej oraz zieloną Biodermę, ale uważam, że ten różowy był the best! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam suchą i wrażliwą skórę, więc trzymam się tej różowej wersji:)

      Usuń
  5. Widzę tu i swoich ulubieńców, Clarisonic, balsam z Clinique i płyn micelarny zawsze mam w swojej łazience ;) Zastanawiam się aktualnie nad tym serum z Kiehl's, a naczytałam się samych pozytywnych recenzji o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego w końcu zaczęłam go stosować i naprawdę warto:)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. a tak na marginesie to nie myślałaś o podaniu przepisów na te pyszności ze zdjęć? zawsze jak robisz zdjęcia jedzeniu to zawsze chciałabym znać wszystkie przepisy ;)

      Usuń
    2. Dzięki:) Postaram się o tym pamiętać:))

      Usuń
  7. Bez Clarisonic'a już sobie nie wyobrażam pielęgnacji cery, a na serum/olejek Kiehls'a poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiehl's coraz bardziej mnie ciekawi, bo jak dotąd nie miałam przyjemności.
    Ręczniki z Rossmanna używałam przez jakiś czas, chyba do nich wrócę.
    Miodek Nuxe używam codziennie, nie wyobrażam sobie, aby mogło go zabraknąć :) Mój mąż i brat też mają swoje słoiczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodek jest najlepszy, bez dwóch zdań:) Kiehl's bardzo polecam!

      Usuń
  9. Micel bardzo lubię, olejek do mycia Clinique mam w planie zakupić ale rozważam jeszcze balsam do mycia z Sephory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamu z Sephory nie znam, ale chciałabym wypróbować tą wersję balsamu z The Body Shop:)

      Usuń
  10. A jeszcze się zapytam jakie ręczniczki z Rossmana używasz? Ja dzisiaj specjalnie zwróciłam na to uwagę i tam sa albo zwykłe kuchenne albo takie białe ale...sprzatania??Pamietasz może firmę?;) Ja kuchennych zwykłych nie lubie a takie chusteczki higieniczne wyciągane z pudełka może były by wygodne ale wydaje mi się, że mogły by się zbyt rwać. Ja się zastanawiam czy poprostu w Ikei nie kupić większość ilość białych ręczniczków takich za 2zł. I poprostu po 2-3 użyciach prać i brac następny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręczniki te do twarzy leżą koło płatków kosmetycznych w Rossmanie, tam ich szukaj! Prostokątne opakowanie!

      Usuń
  11. I ja także w wieczornym makijażu posługuję się micelem Garnier (ale obecnie zielonym i zmywam nim tylko makijaż z oczu) oraz masełkiem do demakijażu Clinique, którym zmywam całą twarz oprócz oczu. Jako tonika natomiast póki co używam wody termalnej, ale ten tonik Pat&Rub mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie balsam też do oczu się nie sprawdza:(

      Usuń
  12. Też poproszę o nazwę tych ręczników, byłam w Ross i nie znalazłam nic co odpowiadałoby twojemu opisowi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj ręczników przy płatkach kosmetycznych, prostokątne opakowanie, przezroczyste, z różowymi wstawkami. Zawsze możesz zapytać obsługi o pomoc w znalezieniu:)

      Usuń
  13. Wow! Fajnie to wszystko opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię różowego Garniera, za to Nuxe aż tak dobrze się niestety u mnie nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  15. opinie były bardzo jasne, woow kocham to :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...