14 kwietnia 2015

Camellia Nut Facial Hydrating Cream | Aesop
































Kolejny kosmetyk marki Aesop, który w ostatnim czasie jest przeze mnie regularnie stosowany i który na dobre wpisał się w rutynę mojej codziennej pielęgnacji. Silnie nawilżający krem do twarzy Camellia Nut Facial Hydrating Cream, bo o nim mowa, to coś, co genialnie wpisze się w wymagania skóry suchej, wrażliwej i odwodnionej. Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie nawilżanie, w tym krem nawilżający, to generalna podstawa, bez której ani rusz po porannym czy wieczornym prysznicu. No po prostu musi być i koniec. Inaczej moja skóra jest ściągnięta, podrażniona, zaczerwieniona i domaga się natychmiastowego nawilżenia. Staram się bardzo dokładnie dobierać pielęgnację twarzy, nie kupuję kremów, bo jest na nie akurat boom, nie wybieram pierwszego lepszego z drogeryjnej półki, nie ulegam reklamie czy chwytom marketingowym. Czytam, sprawdzam skład i zważam na filozofię marki, której krem mam zamiar kupić. Firmę Aesop bardzo lubię, ta australijska marka kieruje się naturą, stosując w swoich kosmetykach wyciągi roślinne, nie stosuje przetwarzania składników, w produktach znajdują się zbiory roślinne z danego roku, a co za tym idzie, każdego roku produkty Aesop są trochę inne. Bezkompromisowa receptura i bardzo ciekawy design firmy przyciągają klientów z całego świata, ja również uległam marce i mam wśród ich asortymentu swoich ulubieńców.
Krem o którym dziś Wam piszę, również do nich trafił. Zaskarbił sobie moją sympatię swoim działaniem, o którym producent wspomina na słoiku i które potwierdza się tym, co jest w środku. Tak jak już wspomniałam, krem przeznaczony jest do cer suchych, ma za zadanie odbudować i zregenerować suchy naskórek, przywrócić skórze komfort. W ciemnym, szklanym słoiczku, typowym dla marki, ukochanym przez minimalistki, znajdziemy 60 ml gęstego, żółtego kosmetyku o naprawdę bogatej konsystencji. Pierwsze co uderza, gdy go odkręcamy, to nie tylko żółty kolor, ale też zapach. Bardzo typowy dla Aesop, ziołowy, wyrazisty, kojący. Swoją bogatą konsystencję krem zawdzięcza dokładnie dobranym i wyselekcjonowanym składnikom. Bazą kremu jest wyciąg z orzecha kamelii, który wskazany jest w pielęgnacji skór wrażliwych i suchych. Dalej jest coraz lepiej, bo znajdziemy tu sok z aloesu, wyciąg z marchwi, silny antyoksydant jakim jest ekstrakt z pestek grejfruta, olejek z dzikiej róży, ekstrakt z rumianku, drzewa sandałowego i rozmarynu, które bardzo łagodzą i koją nadreaktywną cerę, olej kokosowy, olej makadamia, masło kakaowe, a także kojącą zmysły lawendę. Krem jest bardzo wydajny, wystarczy odrobina aby pokryć nim całą twarz, jeśli weźmiemy go za dużo zacznie się mazać i chwilę nam zajmie, nim go wmasujemy do całkowitego wchłonięcia. Swoją drogą pamiętajmy o tym przy nakładaniu każdego kosmetyku, nadmiar naprawdę nie jest wskazany. Krem dobrze rozprowadza się na skórze, ładnie i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, ale ochronną, wyczuwalną powłokę, na którą już możemy nakładać makijaż, bez obawy, że cokolwiek nam się zroluje czy niedokładnie rozsmaruje. Od pierwszej aplikacji sucha skóra odczuwa komfort, przy regularnym stosowaniu jest wyraźnie gładsza, elastyczna, poziom nawilżenia wzrasta. Mojej wrażliwej skóry krem ten nie podrażnił, nie spowodował żadnych przykrych niespodzianek, nie jest komedogenny, nie powoduje wysypu krost. Wręcz przeciwnie, bo koi skórę, a drobne zmiany i zaczerwienia szybko znikają po jego użyciu. Na uwagę zasługuje też fakt, że oprócz tego, iż krem naprawdę jest wydajny, to posiada trochę większą niż standardowe kremy pojemność, jest go aż 60ml, a nie 50ml, jak to zazwyczaj bywa. Adekwatna natomiast do jego działania i pojemności jest też cena, bo za taki słoiczek musimy zapłacić 170zł. Niemniej jednak uważam, że jeżeli przykładacie dużą uwagę do pielęgnacji, a Wasza skóra jest wymagająca, warto, bo krem stosuję już 3 miesiące, a jestem dopiero w połowie słoiczka, co oznacza, że wystarczy mi on na około pół roku stosowania.

W ofercie Aesop mogą buszować też posiadaczki skór tłustych czy problematycznych, dla nich marka również posiada kremy odpowiednie do tego typu cer, które podejrzewam, będą równie dobre jak Camelia Nut Facial Hydrating. 

Znacie markę Aesop? Jaki krem do twarzy jest aktualnie Waszym ulubieńcem? 
  1. Miałam próbki tego kremu i ,mimo iż przeznaczony jest do skóry suchej, na mojej mieszanej cerze spisał się świetnie. Zapach też na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, super, dobrze wiedzieć, że osoby z mieszaną cerą też mogą być z niego zadowolone!

      Usuń
  2. kurcze nie znam marki nic a wygląda kusząco...czasem zazdroszczę innym suchej skóry, moja jest gruba i wciąż walczy z niedoskonałościami - niby niewielkimi ale jednak...;/ muszę się przyjrzeć Aesop!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, polecam Ci wobec tego oczyszczającą maseczkę z pietruszką z Aesop, będziesz z niej bardzo zadowolona!

      Usuń
  3. 170 zł to bardzo dużo... jak za taki kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak i nie... wydajność jest ogromna, to wydatek raz na pół roku, do tego skład i działanie naprawdę rekompensują cenę. Wybór takiego kosmetyku oczywiście jest też kwestią indywidualną.

      Usuń
  4. O tej marce juz pare razy slyszalam, glownie przez blogi ;) Ja teraz uzywam Garden Roses z Make Me Bio, polecam on jest do cer suchych & wrazliwych i ma naturalny sklad :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mam ochotę na wypróbowanie tego kremu, bo ma fantastyczny skład. :) A jakbyś miała go porównać do luscious phenome?

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi świetnie i mega kusząco! U mnie krem nawilżający to również podstawa bez której nie wyobrażam sobie życia :) Aktualnie używam na noc PAT&RUB AOX, jestem bardzo zadowolona. Na dzień stosuję Bioderma Hydrabio Legere, też jest bardzo przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremów z serii AOX nie miałam, ale chętnie wypróbuję:)

      Usuń
  7. Firmę znam, ale zakupów jeszcze u nich nie poczyniłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam marki Aesop. Zerkne sobie na ich oferte dla normalnej/mieszanej skory. Chociaz obecnie na dzien uzywam kremu do suchej skory (a to dlatego, ze na noc nakladam 'mocniejsze' kremy) i spisuje sie swietnie na mojej kaprysnej cerze. Jesli chodzi o pielegnacje twarzy, to nawilzenie u mnie to tez podstawa. Bez nalozenia kremu po myciu twarzy nie da rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest to samo, niestety, bez kremu jest ściągnięta i maksymalnie sucha:(

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Warto się chociaż zapoznać z ich asortymentem, bo trochę tego jest:)

      Usuń
  10. Nie znam,ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Aesop mam ogromną chrapkę na pietruszkową maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, bo maseczka jest świetna:) Pisałam już o niej!

      Usuń
  12. Krem wydaje się fajny z przeznaczeniem akurat dla mnie szkoda, że nie ma działania przeciw zmarszczkowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiada silne antyoksydanty,więc działą też przeciwstarzeniowo, poza tym wiemy, że dobrze nawilżona skóra dobrze broni się przed zmarszczkami ;)

      Usuń
  13. Gdzie można zamówić ich kosmetyki? Patrzyłam n ich stronie, ale mają płatność tylko w Euro? A na truskawce ceny zabijają...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...