19 lutego 2014

Rose Hydrate by Una Brennan





Moja i tak sucha cera zimą doskwiera mi jeszcze bardziej i staje się moją zmorą. Łapię się zatem wszystkiego co tylko może ją nawilżyć i ukoić, aby choć trochę złagodzić zimowe ściągnięcie. W świątecznej paczce z Londynu, przyjechał do mnie duet brytyjskiej marki Una Brennan. Una Brennan to nikt inny, jak jedna z najbardziej znanych angielskich kosmetyczek, która od ponad 15 lat specjalizuje się w dbaniu o cerę i zdrowie skóry. Jej ogromne doświadczenie przełożyło się na stworzenie swojej linii kosmetyków, która zawiera serie odpowiednie do różnych typów skóry. Rose Hydrate przeznaczona jest do skóry bardzo wrażliwej, suchej, uwrażliwionej. Myślę sobie, idealna dla mnie. Dwie białe, plastikowe tuby skrywają w sobie delikatnie pachnące różą (zapach nie przytłacza) gęste kremy. Jeden z nich służy do oczyszczenia mojej wrażliwej twarzy, drugi zaś do silnej regeneracji i nawilżenia mojej ściągniętej cery.

Calming Creamy Cleanser to ultra gęsty krem, którego używam do porannego oczyszczania mojej twarzy, choć próbowałam kilka razy stosować go także do demakijażu pod koniec dnia i sprawdził się równie wyśmienicie co rano. Krem w swoim składzie ma między innymi masło shea, masło kakaowe, wodę różaną oraz olejki roślinne, wszystko po to, aby nie podrażnić wrażliwej cery, a wpłynąć na nią kojąco i łagodząco, mimo skutecznego oczyszczania. Krem nakładamy na twarz i masujemy ją delikatnie, po czym spłukujemy wodą lub usuwamy go za pomocą ściereczki muślinowej. Muszę przyznać, że bardzo go polubiłam, twarz jest dobrze oczyszczona, ale nie jest ściągnięta, skóra jest gładka, miękka i nie odczuwa dyskomfortu. Tak jak wspomniałam, jeśli chodzi o użycie kremu do demakijażu, to również spełnia swoje zadanie, idealnie oczyszcza buzię i pozostawia ją świeżą i przygotowaną na dalsze kroki pielęgnacyjne. Zapach jest bardzo delikatny, niedrażniący, więc nawet dla tych, którzy nie przepadają za zapachem różanym w kosmetykach będzie odpowiedni. Gorąco polecam, przyznam, że krem zdążył mnie już swoją konsystencją i działaniem uzależnić, oczyszczanie nim twarzy jest niezykłą przyjemnością.

Intense Moisture Mask to nawilżająca maseczka na bazie wody różanej, wosku pszczelego, białej glinki i olejków, która nałożona grubą warstwą na oczyszczonej twarzy i zostawiona na 5-10 minut sprawia, że sucha skóra odzyskuje dawkę nawilżenia, staje się  gładka i elastyczna, a twarz nabiera świeżości i jest rozjaśniona. Przyznam, że nie jest to najlepsza maseczka nawilżająca z jaką miałam do czynienia, ale naprawdę przyjemnie koi twarz i zostawia skórę w odpowiednim stanie nawilżenia. Konsystencja nie jest tak bogata jak przy kremie oczyszczającym, ale jest kremowa i dość gęsta. Zapach jest identyczny jak w przypadku produktu do oczyszczania twarzy, delikatny i bardzo przyjemny. Lubię maski nawilżające, które zostawiamy na skórze do całkowitego wchłonięcia i ewentualnie usuwamy chusteczką ich nadmiar, ta niestety wymaga spłukania po określonym czasie i uważam to za jej największy mankament. Jednakże jeżeli macie taką możliwość, polecam ją wypróbować, zwłaszcza, że nie jest to drogi produkt.

Reasumując, z różanej dwójki do gustu bardziej przypadł mi krem oczyszczający, choć maska jest godna wypróbowania, zwłaszcza, że ceny kosmetyków są do przyjęcia. I tu największa wada, produkt nie jest dostępny w Polsce. Dla osób mieszkających na wyspach, znajdziecie go w Bootsie. Myślę jednak, że dla chcącego nic trudnego i dostępność może nie być przeszkodą i uda Wam się wypróbować kosmetyki Una Brennan.

A może już miałyście z nimi do czynienia? Jakie maski nawilżające polecacie? Czekam na Wasze typy!

  1. Pierwszy raz widzę te kremy, gdzie je kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjechały do mnie z UK, zachęcam do przeczytania tekstu;)

      Usuń
  2. Po Twoim ostatnim wpisie na temat tych kosmetykow chcialam je sprobowac. Wybralam sie do Bootsa, a tam pustki. Wykupione :)

    Teraz poluje az sie pokaza i mam nadzieje, ze uda mi sie ke kupic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poluj, bo to niezłe produkty za przyzwoitą cenę:)

      Usuń
  3. Marka zupełnie mi nieznana.
    To co przeczytałam o kremie oczyszczającym bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o tej firmie , taki oczyszczający krem chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam je ostatnio w Bootsie, kilka z nich jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjrzę się tej marce jak będę miała okazję być w Bootsie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej marki nie znam. Biorę się niebawem za maskę winogronową Caudalie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marki nie znam, a z masek nawilżających obecnie pomaga mi Uriage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jej, fajnie się sprawdza?

      Usuń
  9. Una Brennan znam z zagranicznych blogów i kusi mnie niezmiernie. Krem oczyszczający bardzo chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, na zagranicznych blogach jest tej marki sporo:)

      Usuń
  10. Krem oczyszczający to jest chyba coś, co mogłabym wypróbować, bo szukam czegoś do porannej pielęgnacji cery wrażliwej.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...