8 lipca 2013

Invisible Pores Detox Mask REN


Mimo to, iż moja skóra wręcz domaga się masek nawilżających, lubię to uczucie czystej, świeżej, skrzypiącej prawie skóry po użyciu maski oczyszczającej. Dlatego raz w tygodniu oczyszczam moją skórę specyfikami do tego przeznaczonymi. Aktualnie w mojej pielęgnacji oczyszczającej, króluje maska brytyjskiej firmy REN. Firma ta znana jest ze swojej filozofii, w której technologicznie dopracowane produkty nie zawierają syntetycznych barwników, zapachów i petrochemikaliów. Szczyci się tym, iż składniki użyte w kosmetykach są pochodzenia naturalnego, a ich produkty uwielbiają takie sławy jak Kate Moss, Uma Thurmann czy Kate Winslet. Zwykli śmiertelnicy też ich używają ( mam się świetnie) i na całym świecie mają wiernych i oddanych fanów. Nic dziwnego, produkty tej firmy są rewelacyjne, maska jest kolejnym przykładem na to, iż warto się z REN zaprzyjaźnić. 




Maska zamknięta jest w opakowaniu typu airless, z doskonale przemyślaną zatyczką na korku, która zapobiega zasychaniu i zapychaniu aplikatora. Gęstą, białą maź nakładamy na twarz, po 10 minutach zastyga nam ona na twarzy, uniemożliwiając praktycznie jakąkolwiek mimikę. Cały proces oczyszczania podczas tych dziesięciu minut kończymy peelingiem skóry, który ma na celu stymulację wymiany martwych komórek naskórka. Ścieramy zatem suchą maskę opuszkami palców niczym gumkę, a resztki spłukujemy ciepłą wodą. Maska za sprawą glinki francuskiej doskonale i dogłębnie oczyszcza skórę, usuwa nadmiar sebum, złuszcza martwy naskórek, zwęża pory i rozjaśnia cerę. Spirulina, czyli tropikalna trawa morska, bogata w niezbędne kwasy tłuszczowe stymuluje regenerację komórek naskórka, odblokowuje pory i sprawia, że są zdecydowanie mniej widoczne. Buzia jest gładka i przyjemnie czysta. Zapach po nałożeniu jest przyjemny, ziołowy. Efekty są rewelacyjne, zwłaszcza, że widoczne są nie tylko po zmyciu maski, ale długo dłużej. Dodatkowo produkt nie powoduje wysypu nieprzyjaciół na twarzy, więc nie ma obaw, że po takim detoksie obudzimy się na drugi dzień z ciastem z kruszonką na twarzy:) Mam ochotę na więcej produktów REN, zdecydowanie to nie mój ostatni bohater tej firmy. Poniżej skład maski:

Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water, Kaolin, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Spirulina Platensis Powder, Lactic Acid, Sodium Hydroxymethylglycinate, Phenoxyethanol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Callitris Intratropica Wood Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Limonene, Linalool.

Na tą chwilę wiem, że kosmetyki REN dostępne są u nas tylko w perfumerii internetowej Galilu.pl. Cena tej maski to 140 zł, produkt po otwarciu ważny jest 9 miesięcy, pojemność 50ml. Bardzo wydajna.

Znacie firmę REN? Jakie są Wasze ulubione maski oczyszczające? 
  1. Swojej ulubionej maski oczyszczającej jeszcze nie mam.
    Najczęściej kupuję taką wersję glinkowej od Ziai.

    Produkt, o którym piszesz widzę pierwszy raz i chyba pierwszy raz o nim czytam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Ziai kilka razy stosowałam glinkę żółtą:)

      Usuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tej firmie! Recenzja bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam do tej pory ani o firmie ani o masce, ale mojej skórze przydałby się taki detoks.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie mam dobrych doświadczeń z kosmetykami marki. mogłam się z nimi zapoznać dzięki magazynom w UK. żel pod oczy nic nie robił, krem do twarzy był zdecydowanie za mało nawilżający, balsam do ciała tak samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze..a może po prostu nie było dobrane do Twojej cery?

      Usuń
    2. krem do twarzy był do cery tłustej, czyli takiej jak moja :) nie był jednak dobrze zbalansowany, bo za bardzo matowił i wysuszał, nie nawilżał wystarczająco. zwykle nie mam suchych skórek na policzkach, a pojawiły się podczas stosowania tego kremu.

      balsam do ciała również nie nawilżał wystarczająco, a do tego miał naprawdę okropny, gorzki zapach

      Usuń
  5. Bardzo chętnie wypróbowałabym tą maseczkę.
    Ja narazie używam maseczki oczyszczającej z TBS, też jest bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, miałam, nawet pisałam o niej na blogu :)

      Usuń
    2. A rzeczywiście, odnalazłam twoją recenzję i widzę, że również byłaś zadowolona :-)
      Niemniej jednak chętnie bym kiedyś wypróbowała tą REN ;-) bo już sporo dobrego o tej firmie słyszałam!

      Usuń
  6. Maseczkę opisałaś niezwykle zachęcająco, firma REN to dla mnie nowość, ale widzę, że trzeba się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam REN, przeważnie kupuję ich kosmetyki z ich oficjalnej strony, wychodzi taniej niż w galilu. Muszę się zebrać i zrobić recencję całej linii Radiance, polecam!
    Jak lubisz REN to może i Aesop Ci się spodoba? Uwielbiam na równi ;)
    Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aesop jest fajny, ale nie przepadam za ich zapachami :) Zerknę na stronę REN, dziękuję:)

      Usuń
  8. na oczyszczanie tylko glinka, ale przyznam ze ta mnie nęci od dawna :) Ren mam tylko krem pod oczy, ale nei mam jeszcze zdania na jego temat tak do końca :0

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa marka, aż poszperam w Galilu żeby poznać więcej produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że zrobiłaś recenzję tej maseczki, bo byłam jej ciekawa.Jestem fanem REN.Polecam Ci krem Frankincense and Boswellia Serrata i krem pod oczy Keep Young and Beautiful.Oba produkty to moje absolutne must have jeżeli chodzi o tę markę.Lubię też maskę Glycolactic, ale jej cena jest moim zdaniem nieadekwatna do działania.Na oficjalnej stronie można wszystko kupić taniej niż w Galilu,
    dają rabat 10% na pierwsze zamówienie i zawsze przysyłają próbki w dużych opakowaniach.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, zerknę zatem na ich stronę, dzięki :)

      Usuń
  11. Słyszałam o tej firmie wiele dobrego, ale cena maseczki jest trochę za wysoka jak dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Niemniej jednak warto, bo maska jest bardzo wydajna:)

      Usuń
  12. Muszę prześledzić dokładniej ich asortyment na stronie Galilu.
    Jak to jest z próbkami Galilu, mam na myśli próbki kosmetyków do pielęgnacji (nie perfum)? Czy dołączają próbki gratis do zamówienia, a może kupuje się je osobno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj do zakupów wysyłają próbki pielęgnacji, są dobierane losowo i są darmowe:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, zaczynam żałować że mam ich tak blisko ;)
      Próbki perfum dostaję jak kupuję świeczki, czy perfumy, ale pielęgnacja z Galilu jeszcze nie jest mi dobrze znana, mam zamiar to zmienić, bo mają bardzo intrygujący asortyment :)

      Usuń
    3. To prawda:) No i fakt, można tam zbankrutowac:)

      Usuń
  13. Thank you for sharing this, I'm always looking for new skin products

    xoDale
    http://www.savvyspice.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Do mnie wczoraj przyjechała Glycolactic Skin Renewal Peel Mask od REN. Mam nadzieję, że będą nią równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chetnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie spotkałam się jeszcze z takim produktem, ciekawe jak by się u mnie sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kosmetyki tej firmy są też na asosie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedys probowałam ale okazały się zupełnie nie dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy maska nie powoduje ściągnięcia skóry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie, mimo to, że mam suchą skórę:)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. Ja również mam suchą skórę i dlatego pytałam.

      Usuń
  20. Nie znam, nie mam, z chęcią nabędę i wypróbuję :)))

    Dodaję Twojego bloga do obserwowanych :))

    Buziaki
    xo xo xo xo ox

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku, ale ta marka bardzo mnie interesuje. Obecnie 3 miniaturki REN Można kupić z jakąś gazetą w UK. Może ktoś skorzysta ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz spotykam się z tymi kosmetykami, ale mam nadzieję ze nie ostatni ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. REN chcę poznać już od jakiegoś czasu, ale chyba jeszcze trochę minie zanim będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmm, może być fajne. Ale żeby swoj detox zdradzić to muszę jeszcze trochę o renie poczytać :p

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam tej firmy, ale opis brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...