10 sierpnia 2015

Pielęgnacja ciała w ciąży






W związku ze sporą ilością maili i pytań od Was, czy pojawi się wpis na temat mojej pielęgnacji ciała w czasie ciąży, dziś pojawiam się z takim postem, licząc na to, że przyda się on nie tylko tym z Was, które planują w niedługim czasie maluszka bądź już na niego czekają, ale też dla osób, które aktualnie z ciążą nic wspólnego nie mają, ale o swoje ciało dbać lubią i szukają preparatów uderzających w konkretne problemy. Czekałam z tym wpisem prawie do końca mojej ciążowej przygody, aby post był rzetelny, a wspomniane dziś produkty naprawdę sprawdzone. I tak do mojego planowanego rozwiązania zostały dwa tygodnie, więc myślę, że już czas, aby przedstawić Wam kilka kosmetyków naprawdę godnych uwagi. 

*pamiętajcie, że żaden kosmetyk nie zapewni Wam w stu procentach tego, że unikniecie rozstępów, a skóra pozostanie elastyczna i jędrna jak przed ciążą, bo wszystko uwarunkowane jest genetycznie oraz indywidualną budową skóry i predyspozycjami danej osoby. Bardzo często w czasie ciąży rozstępy nie pojawiają się, ale potrafią pokazać się w trakcie porodu i zaraz po nim. U mnie przy poniższej pielęgnacji nie odnotowałam żadnego naruszenia skóry, rozsętpy się nie pojawiły, skóra jest w naprawdę dobrej kondycji, ale całe dziewięć miesięcy ćwiczyłam pilates oraz jogę dla ciężarnych, byłam dość aktywna i starałam się przestrzegać zasad racjonalnego odżywiania i wypijania sporych ilości wody. Kosmetyki wspomagały mnie, dbając o skórę już dodatkowo. 

OCZYSZCZANIE I ZŁUSZCZANIE

W trakcie tych ostatnich miesięcy, przerzuciłam się całkowicie na mycie ciała naturalnymi i delikatnymi preparatmi, ostanio są to tylko i wyłącznie mydła w kostce i myślę, że nawet po porodzie zostanę przy tego typu pielęgnacji pod prysznicem. Polecam mydła firmy Pat&Rub czy Ministerstwo Dobrego Mydła, a także delikatne olejki do mycia czy żele nie zawierające SLS i innych wysuszających skórę detergentów. Dla osób, które nie są w ciąży, ale borykają się z suchą, łuszczącą czy nawet atopową skórą, takie przejście na delikatne preparaty okaże się również zbawienne. Raz lub dwa razy w tygodniu, złuszczam całe ciało scrubami, stosując ponownie preparaty bezpieczne dla skóry, takie jak Otulający Scrub firmy Pat&Rub, wypełniony po brzegi naturalnymi olejkami, oraz scrub cukrowy Phenome, który również delikatnie złuszcza skórę drobinkami brązowego cukru zatopionymi w cennych, naturalnych olejkach. Masaż wykonujemy od stóp, kierując się w górę, w kierunku serca, nie omijając rosnącego brzuszka, ale oczywiście w tym miejscu pamiętamy, aby masaż był odrobinę delikatniejszy niż na pozostałych częściach ciała. Wszyscy chyba wiemy, że wygładzona i złuszczona skóra lepiej przyjmuje kolejne kroki pielęgnacji, jest bardziej elastyczna i ujędrniona, więc nie zapominajcie o tym rytuale także w ciąży. 
Dodatkowym zabiegiem, który wykonuję codziennie przed porannym prysznicem, to szczotkowanie ciała na sucho specjalnie przeznaczoną do tego szczotką. Aktualnie jest to szczotka marki Fridge, wcześniej korzystałam ze szczotki firmy The Body Shop. W tym wypadku również zaczynamy od szczotkowania dolnych partii nóg kierując się ku górze, ale osobom w ciąży odradzam szczotkowania brzucha czy piersi, kończąc szczotkowanie na ramionach. Taki zabieg skutecznie ujędrnia skórę, wspomaga przepływ limfy i pomaga pozbyć się z organizmu toksyn. Bardzo polecam każdemu!

OLIWKI I OLEJE

Po każdej wieczornej kąpieli, systematycznie i uparcie w całe ciało wmasowuję oliwkę lub olejek. Nie pomijam tego rytuału, który nie tylko genialnie uelastycznia skórę i nawilża ją, ale i relaksuje. Tu sprawdzą się tylko i wyłącznie naturalne preparaty, z zawartością prawdziwych cennych olejków w składzie, a nie te, które sztucznie oblepiają skórę olejem mineralnym i nie wpływają w żaden sposób na nasze ciało. U mnie przez cały okres ciąży sprawdzają się trzy preparaty: oliwka Babydream firmy Rossmann, przeznaczona specjalnie dla kobiet w ciąży, bogata w olejek migdałowy pomaga uelastycznić skórę i zmniejszyć jej tendencje do nadmiernego rozciągania się, olejek z pestek śliwki firmy Ministerstwo Dobrego Mydła, który pięknie nawilża skórę, działa antyoksydacyjnie i dzięki zawartości witaminy E nawilża i uelastycznie skórę, oraz mój ogromny faworyt, czyli oliwka HiPP w wersji dla kobiet w ciąży, która jest bardziej skoncentrowana i gęstsza niż ta znana wielu z Wam w wersji dla dzieci. Po tej oliwce skóra jest naprawdę genialnie nawilżona na wiele godzin, uelastyczniona, a bogactwo naturalnych składników pięknie koi i pielęgnuje skórę. Każdy z tych preparatów wmasowuję w mokre ciało po kąpięli, a następnie delikatnie osuszam skórę ręcznikiem. Każdy z tych trzech preparatów pięknie pachnie, więc efekt relaksu przy takim masażu gwarantowany:) Nie jesteś w ciąży? Nic nie szkodzi, kup któryś z wymienionych olejków jeśli masz skórę suchą, wrażliwą i nie jest w stanie pomóc Ci żaden balsam. Skóra będzie silnie nawilżona, gładka i zadbana. 

BALSAMY I MLECZKA 

Oliwki są świetne wieczorową porą, bo zostawiają na skórze delikatny film, natomiast poranny prysznic kończę nałożeniem na całe ciało balsamu i specjalisycznych preparatów przeciwko rozstępom. Zaraz po osuszeniu skóry ręcznikiem w uda, biodra, pośladki i brzuch  wcieram okrężnymi ruchami balsam dla mam na rozstępy firmy Pat&Rub. Znajdziemy w nim same naturalne składniki, które chronią skórę przed nadmiernym rozciąganiem, a co za tym idzie powstawaniem rozstępów, ujędrniają skórę i działają antycellulitowo, wzmacniają skórę i regenerują ją. W składzie między innymi olejek z dzikiej róży, masło shea i ekstrakt z avocado, olej migdałowy czy naturalna witamina E. Wszystko to zamknięte w dużej tubie, bardzo wydajne. W ciągu tych dziewięciu miesiący zużyłam dwa pełne opakowania, aktualnie używam trzeciego, tak jak wspomniałam, używam balsamu codziennie. Skóra po nim jest nawilżona, gładka, elastyczna i faktycznie ujędrniona. Po prostu czuję, że ten balsam działa. Sprawdzi się on nie tylko u kobiet w ciąży, ale także u tych osób, które mają bardzo wrażliwą skórę, gwałtownie schudły, skóra straciła jędrność i elastyczność, lub ma oznaki cellulitu. Bardzo Wam go polecam. Następnie na skórę biustu nakładam specjalnie do tego przeznaczony preparat firmy Phenome. I tu wielki ukłon w stronę naszej rodzimej marki, która wprowadziła tak genialny kosmetyk na rynek. Jest to żel krem, który zmniejsza drażliwość piersi ( w ciąży lub przed miesiączką), działa na skórę ujędrniająco, nawilża deliaktną skórę piersi i tworzy na niej niewidzialną ochronę przed utratą elastyczności. Polecam każdemu, kto boryka się z mało elastyczną skórą biustu, nie tylko dla kobiet w ciąży. Skład jak w przypadku Phenome wzorowy, sama natura i bezpieczne składniki. Na sam koniec w całe ciało (uwzględniając w to brzuch, uda, pośladki, biodra i biust) wmasowuję standardowy nawilżający balsam do ciała, w tym momencie jest to genialny balsam do skóry suchej i wrażliwej firmy Lierac, na początku ciąży stosowałam otulający balsam firmy Pat&Rub. Mleczko dodatkowo nawilży skórę. Bardzo często balsam zastępuję naturalnym masłem shea firmy Ministerstwo Dobrego Mydła, który przepięknie nawilża skórę, natłuszcza ją i chroni. Polecane jest ono dla każdego, od najwrażliwszej skóry dorosłych, po skórę dzieci. Bezpieczny, bezzapachowy, naturalny.
I na tym etapie moja obecna pielęgnacja ciała się kończy.

Jak widzicie, moja pielęgnacja w tej chwili to same produkty naturalne, bezpieczne dla skóry przyszłej mamy, ale sprawdzające się także na każdej wrażliwej skórze, problematycznej. Nie jest dużo tych preparatów, pamiętajcie, że nakładanie na skórę kilkunastu produktów na raz nigdy jej nie służy. Sprawdzajcie składy kosmetyków, zwłaszcza w tym szczególnym okresie, dbajcie o skórę systematycznie, bez ustępstw i wyjątków, a na pewno Wasze ciało Wam za to podziękuje. 
Mam nadzieję, że post okazał się przydatny no i jestem ciekawa, czy któryś z wymienionych kosmetyków już znacie, lub macie ochotę poznać? Czekam na Wasze komentarze:)



  1. Uwielbiam tę serię otulającą P&R :) Oprócz tego niczego innego nie próbowałam. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i maluszka! <3 Widziałam już spakowane torby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam praktycznie każdą serię z P&R, genialne kosmetyki:) dziękuję, tak, torby już gotowe ;))

      Usuń
  2. Ja w ciąży wcierałam oliwkę Babydream w brzuszek i resztę ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja stosowałam oliwkę Babydream dla mam i w sumie to tylko na tym opieram moje smarowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gdybym tylko, będąc w ciąży, znała tyle kosmetyków pielęgnacyjnych co teraz, nie musiałabym wcierać śmierdzącej Musteli ;).

    życzę spokojnego, szybkiego porodu i wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Musteli zupełnie mnie nie przekonały swoim składem:(
      Dziękuje :)

      Usuń
  5. to widzę po komentarzach, że kosmetyki Babydream są godne uwagi...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile nie będziesz miała odruchu wymiotnego od ich zapachu. Wiele dziewczyn właśnie w ciąży on wyjątkowo drażnił, mnie też, do dziś nie mogę patzreć w stronę Babydream :D

      Usuń
    2. To prawda, zapach jest tu kontrowersyjny dla wielu dziewczyn:) ja osobiście bardzo go lubię:)

      Usuń
  6. nie wiedziałam, że hipp ma oliwkę w wersji dla ciężarnych.

    szybkiego i bezproblemowego rozwiązania Kamilo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma i jest ona naprawdę genialna!
      Dziękuję:*

      Usuń
  7. Uwielbiam serię otulającą z P&R ;) Do oliwki Hipp wrócę pewnie zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach tej serii zdecydowanie wygrywa:)

      Usuń
  8. O Kochana, gdybym to ja była taka mądra w czasie ciąży i zadbała o swoją pielęgnację jak Ty, to pewnie moje problemy byłyby znacznie mniej widoczne :o) A tak to teraz niestety zamiast dwuczęściowego kostiumu, wkład jednoczęściowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tak jak wspomniałam w tekście, niestety, kosmetyki nie zawsze chronią nas od następstw ciąży, może to być uwarunkowane rożnymi czynnikami:(

      Usuń
  9. U mnie tak właśnie było, rozstępy w całej okazałości pokazały się po porodzie. W ciąży albo ich nie było albo mój brzuch był tak ogromny, że ich nie widziałam ;D.Prawdę mówiąc to mój lekarz trochę żartował ze mnie jak mu mówiłam, że wciram różne rzeczy w siebie ( oczywiście naturalne) i powiedział, ze to czy rozstępy będą czy nie, to kwestia genów oraz tego ile się rozrośniemy w trakcie ciąży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, no widzisz. To moja pierwsza ciąża, więc jeszcze nie wiem jak u mnie zakończy się to po porodzie, ale wiem, ze niestety jest to częste zjawisko:(

      Usuń
  10. Zapachu babydreamów nie lubię ale oliwkę hipp dla mam na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa gromadka, peeling otulający P&R uwielbiam!
    Trzymam kciuki za szybkie i bezproblemowe rozwiązanie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna gromadka! U mnie po porodzie kosmetyki bez zmian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Marlena, już po :) Dziękuję :*

      Usuń
    2. Też planuję przy tych swoich zostać po:)

      Usuń
  13. Spory arsenał ;) Muszę wypróbować w końcu peeling Phenome, ale chyba bardziej kusi mnie wersja różana.
    Szczotkę Fridge, jak i kosmetyki MDM uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różanej nie miałam, a też bardzo chętnie wypróbuję, zwłaszcza, że słyszałam, że ma być wycofana:(

      Usuń
  14. Oliwki to faktycznie jest świetny sposób na pielęgnację;)

    OdpowiedzUsuń
  15. powiem tak znowu kusisz mnie szczoteczką z fridge i cały czas o niej myślę gdyby nie to, że jadę na wakacje i muszę oszczędzać to już dawno bym ją zamówiła :) ale może po wakacjach... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w stałej ofercie, na pewno zdążysz kupić:)

      Usuń
  16. Mogłabyś opisać zapach balsamu na rozstępy Pat&Rub oraz balsamu do biustu od Phenome?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o balsam P&R zapach nie jest moim zdaniem fajny, choć idzie się do niego przyzwyczaić, są tam same naturalne składniki, więc przebija trochę olejek z róży, natomiast ten do biustu z Phenome pachnie moim zdaniem super, kwiatowo z lekką mieszanką ziół.

      Usuń
  17. kiedyś używałam tego olejku z Babydream mimo, że nie byłam i nie jestem w ciąży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, bo skład jest świetny, więc nie trzeba być w ciąży aby go używać:)

      Usuń
  18. Oliwkę Babydream bardzo lubię, sprawdza się również na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety olejowanie całkiem włosów całkiem odpada:(

      Usuń
  19. jakość zdjęć strasznie się popsuła :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba w koncu kupie jakas szczotke bo kusisz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam tą konkretną, serio jest genialna!

      Usuń
  21. Ja, mimo że nie w ciąży lubię bardzo produkty z BabyDream i w ogóle często używam produktów dla dzieci - coś mnie uczulają normalne żele pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, składy są tu fajne i bezpieczne!

      Usuń
  22. Specjalnie czekałam z przeczytaniem tego posta, bo byłam w trakcie pisania podobnego i nie chciałam się mimowolnie inspirować :) Jeśli chodzi o pielęgnację ciała, u mnie było w tym okresie podobnie - też stawiałam na kosmetyki naturalne - oliwki (Hipp i Babydream) a do tego masło shea. U mnie również się sprawdziło i myślę, że przy drugiej ciąży będę korzystała z podobnych (o ile nie tych samych) produktów.

    A olej z pestek malin z Ministerstwa, razem z mydełkami i kulami do kąpieli, właśnie do mnie leci, już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, jak coś się raz sprawdziło to czemu nie kontynuować?
      Czytałam i Twój wpis! :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię wcierać w skórę takie wartościowe balsamy i olejki, nawet te przeznaczone dla kobiet w ciąży :-) A ten scrub cukrowy to cudo!

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozumiem, że jeśli te oliwki uelastyczniają skórę, to zapobiegają powstawaniu rozstępów? Jestem w 4 miesiącu i akurat szukam jakiegoś sprawdzonego preparatu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...