12 czerwca 2016

Wiosenny makijaż w pięć minut!




































Ten wpis miał pojawić się już dawno temu, ale mój aparat odmówił posłuszeństwa i zdjęcia do wpisu w tajemniczy sposób nie zapisały się na karcie. No cóż, złośliwość rzeczy martwych nie zna granic. Zdjęcia musiałam zatem zrobić raz jeszcze i dziś szybko publikuję to, co zaległe, bo w kolejności czeka już post z ulubieńcami maja. Ale do tematu! Zobaczcie jakimi kosmetykami zrobić makijaż, który idealnie ściągnie zmęczenie z twarzy, doda jej blasku i odświeży. Dodatkowo jest lekki, idealnie trzyma się przez cały dzień i nie obciąża skóry. Ja noszę go ostatnio prawie codziennie, ewentualnie zmieniając tylko opcję ust, tu zmieniam kolor, bądź stawiam tylko na lekki błyszczyk lub po prostu balsam nawilżający. 

Zaczynam od nałożenia mojego ogromnego ulubieńca, do którego wróciłam po dłuższej przerwie. Mowa o kremie BBB z Pat&Rub. Wiosną i latem rezygnuję całkowicie z podkładów, zastępując je właśnie kremami BB bądź CC, ewentualnie gdy jestem już opalona, nakładam tylko puder sypki albo omiatam skórę tylko bronzerem. BBB z P&R jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Wyrównuje koloryt skóry, kryje drobne niedoskonałości, wygładza i odświeża cerę. Jest to dodatkowo jedyny krem BBB, przy którym mogę pozwolić sobie na ominięcie mojego kremu nawilżającego, gdyż jego w pełni naturalny i wyborny skład, zawiera w sobie czynniki pielęgnujące i odżywiające cerę. Wybierając krem BB lub CC, zwróćcie uwagę na jego konsystencję i skład, niestety, wiele firm wypuszcza na rynek kremy o tej nazwie, które z pozoru mają być lżejsze niż podkłady, a niejednokrotnie bardziej od nich obciążąją cerę. Dlatego polecam za każdym razem przed zakupem poprosić w perfumerii o próbkę. Krem BBB z Pat&Rub występuje w dwóch odcieniach, jaśniejszym, oraz posiadanym przeze mnie ciemniejszym. Idealnie wtapia się w cerę i trwa na twarzy po prostu cały dzień. Genialny. Następnie sięgam po rozświetlacz i korektor w jednym, który w sprytnym i wygodnym pisaku, aplikuje się dosłownie w sekundę. Mowa o MAC Prep+Prime Highlighter w kolorze Light Boost. Nakładam go pod oczami, oraz środek nosa, nad łukiem brwiowym, na łuk kupidyna i środek brody, czyli wszędzie tam, gdzie twarz potrzebuje rozświetlenia. Wklepuję go palcami i gotowe! Spojrzenie jest odświeżone, twarz jest ładnie rozświetlona, zmęczenie znika w kilka sekund. Korektor nie przesusza skóry, ładnie wtapia się w cerę i jest bardzo wydajny. Ogromny ulubieniec. Dużym pędzlem delikatnie omiatam twarz bronzerem, skupiając się na miejscach, gdzie naturalnie opala nas słońce, czyli przy kościach policzkowych, na szczycie czoła oraz delikatnie na linii żuchwy. Aktualnie służy mi do tego kultowy już produkt, czyli Ziemia Egipska firmy Bikor. Ten uniwersalny bronzer, występujący w jednym odcieniu dopasowującym się do każdej karnacji, zawiera w swoim składzie sporo składników pielęgnujących cerę, takich jak witamina A i E, olej z orzechów arachidowych, olej jojoba, masło karite oraz kwas hialuronowy. Mimo to, iż wydaje się w opakowaniu bardzo intensywny i ciemny, na skórze faktycznie daje ładny i subtelny efekt, oczywiście umiar w nakładaniu jest tu wskazany. Jest bardzo trwały, na skórze trzyma się dosłownie od rana do wieczora, a sam produkt zdaje się być ogromnie wydajny. Czas na dodanie cerze dziewczęcej świeżości, a tu stawiam w tej chwili na paletkę róży i rozświetlacza firmy Smashbox L.A. Lights Blush&Highlighter w kolorze Culver City Coral. Jestem absolutnie zakochana w tej paletce, na żywo prezentuje się obłędnie, a każdy z kolorów różu na skórze jest subtelny, pięknie ją odświeża i dodaje blasku. Dodatkowo róż nie blaknie w ciągu dnia, nie powoduje plam, jego trwałość jest powalająca. Podobnie z intensywnością koloru i wydajnością produktu, no po prostu bajka. Skośnym pędzlem nakładam róż i rozświetlacz na szczyty kości policzkowych i makijaż cery uważam za skończony. Przechodzę do oczu. Tu odbywa się szybka akcja, rozpoczynająca się od nałożenia kredki Rimmel w cielistym, naturalnym kolorze na dolną linię wodną powieki, co powoduje, że oczy wydają się być większe, a spojrzenie nabiera niebywałej świeżości. Wybierając tą metodę pamiętajcie, aby nie stosować w tym miejscu kredki w białym kolorze, bo wygląda to niestety nienaturalnie, beżowy odcień jest zdecydowanie bliższy naszej naturze. Małym, puchatym pędzelkiem na górną powiekę nakładam beżowy, matowy cień z paletki Marc Jacobs Lolita, który ujednolica powiekę, dając bardzo naturalny efekt, a w kącikach nakładam tym samym pędzlem najbardziej rozświetlający kolor z paletki. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tej palety, każdy kolor idealnie wpisuje się w mój gust, cienie są trwałe i mają naprawdę przyjemną strukturę. Kończę makijaż oczu nakładając maskarę, obecnie używam tej z firmy Dior, Diorshow Iconic Overcurl, który dzięki swojej lekko wygiętej w łuk szczoteczce pięknie wydłuża i podkręca rzęsy, przy czym ładnie je rozczesuje, co powoduje delikatne zagęszczenie rzęs. Ta mascara gości u mnie po raz pierwszy, ale jestem z niej bardzo zadowolona, jest trwała, nie osypuje się w ciągu dnia, nie powoduje efektu pandy, a tusz jest długo świeży i mokry. Jestem na tak i na pewno jeszcze do niego wrócę. Na koniec wybieram kolor na usta. Wspominałam już na blogu, że moją ogromną miłością są pomadki firmy Clinique z serii POP, posiadam je w kilku kolorach i chyba najczęściej te pomadki lądują na moich ustach. Na wiosnę i lato stawiam na te żywe kolory, dlatego sięgam po Sweet Pop w odcieniu przepięknego różu, który mam wrażenie będzie pasował każdemu, a już na pewno ożywi cerę i sprawi, że nawet po ciężkiej nocy (mamy, do Was w szczególności kieruję te słowa!), będziemy wyglądały dobrze! Kolor jest trwały, ładnie "wgryza" się w usta, co sprawia, że pozostaje na nich do kilku godzin, równomiernie schodząc. Sama formuła pomadek jest bardzo komfortowa, nie przesusza ust i nie powoduje dyskomfortu. Łapię torbę, okulary i pędzę na spacer z córką, korzystając ze słońca i cudownej pogody :)

Makijaż jest lekki, szybki i uwierzcie, będzie trzymał się na twarzy do wieczora, z poprawką ust po jedzeniu i picu, siłą rzeczy na nich nic nie trwa wiecznie:) 

Jestem ciekawa czy znacie te produkty, no i oczywiście jak wygląda Wasz wiosenny makijaż? :)

Na zdjęciu dodatkowo: notes w skórzanej oprawie Anita się nudzi, okulary Ray Ban, skórzany worek Zofia Chylak. Na moich paznokciach Essie w kolorze Funny Face.
  1. 5 minut? w życiu! :))) śliczna <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jesteś *_* a na Ziemię Egipską czaję się od daaawna, ale ciągle i ciągle jakoś się odwodzę od tego pomysłu, tłumacząc, że mam tego wszystkiego za dużo już ^^'

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybki makijaż lubię najbardziej:)Krem Pat&Rub kupię niebawem, bo próbki bardzo mi podeszły, dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny, delikatny makijaż, mój zawsze trwa 5 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałam kupić ten krem BB ale nigdzie nie był dostępny:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się Twoja wersja makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ziemię uwielbiam! i używam jej namiętnie ;) A paletkę róży podziwiałam ostatnio na blogu Marti i teraz cały czas siedzi mi w głowie. Piękna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie krem BB, może zakupię w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już wcześniej zainteresowałaś mnie tym kremem BB :) Muszę tylko sprawdzić jeszcze oba odcienie.
    Podoba mi się naturalny efekt jaki uzyskałaś, a poza tym kolor pomadki pięknie ożywia cerę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Sweet Pop, przepiękny odcień i świetna formuła szminki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądasz jak zwykle pięknie :) niestety, nie znam ani jednego produktu z wymienionych...

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki makijaż lubię! Co do paletki Smashbox to obcykałam ją w sobotę w Sephorze - rozświetlacz wpadł mi w oko, ale róże nie moje jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny makijaż :) ale widzę, że do jego wykonania użyłaś kilka super kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. E tam, czego byś na siebie nie nałożyła i tak będziesz świetnie wyglądać :P
    Krem BB od P&R bardzo dobrze wspominam! Wprawdzie pełnowymiarowego opakowania się dotąd nie dorobiłam, ale w przyszłości na pewno po nie sięgnę. Nawet na mojej tłustej cerze fajnie się trzymał :)

    Aaa, no i uwielbiam połączenie czerni i różu <3 Ten Essiak jako jeden z nielicznych został ze mną po czystkach, których dokonałam, nałożę go na dniach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładny makijaż, delikatny:) Ja mam Clinique Pop i odkąd mam to kocham:) Mój kolor to WOW POP;) i jest wow, naprawdę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i jest pięknie <3 takie makijaże lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wiosną i latem lubię sięgać po fluid Iwostin Sensitia z spf 30, a jak chcę go utrwalić to nakładam na twarz odrobinę podkładu w pudrze z Everyday Minerals :-) Ten krem BBB z Pat&Rub muszę koniecznie wypróbować! A Twój makijaż jest piękny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie szybkie rozwiązania :) Makijaż w 5 min jak najbardziej. Besitos!!

    http://www.ladyagat.com/2016/06/gypsy/

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądasz, jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...