15 marca 2016

Regeneracja z Less is More
































Po zakończonej terapii, która zakończyła mój problem wypadających włosów po ciąży, postanowiłam wrócić do regularnych szamponów, które już nie działają na problem utraty włosów, ale postawić na coś naprawdę delikatnego i w stu procentach naturalnego. Moje włosy z natury są dość suche, do tego nie szczędzę im użycia suszarki, prostownicy czy lokówki, ale są dość cienkie, delikatne, nigdy nie były farbowane, no i zdecydowanie potrzebują objętości. Dlatego stronię od szamponów, które za zadanie mają odżywić włosy, wygładzić je, nawilżyć, bo te, moje wątłe kosmyki po prostu zawsze obciążają. Sięgam po szampony na objętość, odświeżające, lub przeznaczone to tak zwanych włosów normalnych (takowe ponoć też istnieją). Mimo to, iż moje włosy przestały wypadać i zaczynają w szalonym tempie odrastać ze zdwojoną siłą, to mam wrażenie, jakby jednak to osłabienie pociążowe wpłynęło mimo wszystko na ich ogólną kondycję. Są trochę bardziej matowe i przesuszone, nie są tak puszyste, lubią też szybciej się przetłuścić. Stąd też, gdy tylko poczytałam o marce Less is More mój wybór padł na ich linię regenerującą z lipą. Dlaczego? Poczytajcie dalej. 

Firma Less is More to austriacka marka organicznych produktów do włosów, stworzona przez dr Doris Brandhuber oraz Hannesa Trummera. W swoich produktach łączą oni prostotę z funkcjonalnością, dbając przy tym o estetykę i etyczne podejście. Ich innowacyjne formuły, zawierają tylko naturalne składniki, pochodzące od certyfikowanych organicznych hodowców, kosmetyki nie zawierają konserwantów, sztucznych substancji zapachowych, barwników, siarczanów, nie są testowane na zwierzętach i mogą być stosowane przez wegan, a także wrażliwców, kobiety w ciąży i dzieci. Wybrałam linię z lipą, która z nazwy jest linią regenerującą, przeznaczoną do włosów zniszczonych i farbowanych, mimo to, iż profil moich włosów nie do końca temu opisowi pasuje. Niemniej jednak, moje włosy naprawdę uwielbiają tą linię, a ja kosmetykami LIM jestem oczarowana. 
Szampon ma postać żel kremu, o słomkowym kolorze i bardzo subtelnym zapachu prawdziwej lipy, który na włosach wyczuwalny mocno nie jest i po wysuszeniu delikatnie się ulatnia. Szampon nie pieni się mocno, za to skutecznie oczyszcza włosy z sebum czy pozostałości produktów do stylizacji. W składzie znajdziemy między innymi olejek z kiełków pszenicy, tłoczony na zimno, bogaty w witaminę E, fosfolipidy i karotenoidy, który za zadanie ma chronić włosy przed promieniowaniem UV, ciepłem, negatywnymi skutkami farbowania włosów, wygładzić włosy i odżywić je, wyciąg z czystka, który działa leczniczo dzięki bardzo wysokiej zawartości polifenolów, działa anty-oksydacyjnie, chroni włosy i wzmacnia skórę głowy, oraz lecytynę sojową, która w postaci ekstraktu oleju sojowego, odżywia włosy i regeneruje je. Włosy po umyciu tym szamponem są tak miękkie i tak delikatne, że ma się ochotę ich ciągle dotykać. Nie ma tu mowy o obciążeniu włosów mimo silnego działania nawilżającego i regenerującego szamponu, włosy są dociążone, mięciutkie, lekkie, gładkie i nawilżone. Trzymają świeżość do dwóch dni, czyli w moim systemie sprawdza się to idealnie, bo właśnie co dwa dni moje włosy poddaję kąpieli. Całe to działanie zdecydowanie wspomaga odżywka z tej samej linii, która ma postać bardzo lekkiego kremu, o identycznym zapachu co szampon. Przyznać muszę, że od tej odżywki dosłownie się uzależniłam, ma naprawdę fenomenalną strukturę, jej użycie to czysta przyjemność. W składzie skoncentrowane te same składniki, które znajdziemy w szamponie, co sprawia, że włosy są bardzo lśniące, idealnie się rozczesują i są ultra miękkie. Odżywka w żaden sposób nie obciąża moich włosów. Przyznaję, że jest to duet zgrany i faktycznie dobroczynnie wpływający nie tylko na włosy, ale i na skórę głowy, która nie jest po ich użyciu podrażniona, nie swędzi, nie jest napięta. 
Oba produkty zapakowane są w plastikowe buteleczki o pojemności 200ml każda. Cena niestety nie jest niska, ale myślę, że ze względu na filozofię firmy, cudowne i proste składy, oraz co najważniejsze, działanie na włosy takie, jak obiecuje nam producent, raz na jakiś czas możemy siebie i nasze włosy rozpieścić i potraktować je tak luksusowymi kosmetykami. Napiszę przy tym, że oba produkty (zwłaszcza odżywka) są bardzo wydajne. Jeżeli zainteresował Was ten duet, oraz macie ochotę poznać inne kosmetyki z Less is More, kierujcie się do sklepu organicall.pl, mają tam pełną ofertę marki. 

Co sądzicie o tych produktach? Mieliście już okazję poznać markę Less is More? 


  1. pierwszy raz widzę, przemawia do mnie minimalizm, ale produkty naturalne do włosów nie do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi naprawdę dobrze :) Ja też wróciłam już do "normalnych" produktów do włosów. Aktualnie używam regenerującej linii Saryna Key, która zapowiada się naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, zupełnie pierwszy raz słyszę :)

      Usuń
  3. czy ta odzywka jest podobna do john masters citrus jakoś tak mi się skojarzyło ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam produktów do włosów z John Masters :(

      Usuń
  4. A jaka terapie stosowalas na wypadanie pociazowe? Rodze lada chwila i tez mnie to czeka niestety :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym wiedzieć :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, sok z pokrzywy, vitapil 60tabletek plus jedno opakowanie biotebal zaraz po tym oraz szampon pharmaceris, o którym pisałam w poprzednim poście.

      Usuń
  5. No jasne że mnie zainteresowałaś - cienkie i suche włosy, pociążowe osłabienie - toż to moje włosy dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej marce,ale chętnie bym wypróbowała jakieś ich kosmetyki. Wejdę na stronę,może się na coś skuszę

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Twojego opisu wnioskuję, że mamy podobne włosy, więc chętnie wypróbuję ten duet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy będziesz zadowolona:)

      Usuń
  8. O marce do tej pory nie słyszałam, ale zestaw brzmi bardzo ciekawie. Naturalna pielęgnacji służy dobrze moim włosom, więc z przyjemnością bym wypróbowała ten duet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię te naturalne kosmetyki :)

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tej marce, ale szampon mnie zainteresował. Moja skóra głowy od jakiegoś czasu jest dość wrażliwa, więc takie delikatne kosmetyki są u mnie bardzo mile widziane ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie spotkałam się z tą marką, teraz używam Bio IQ i to też szampon naturalny - jak na razie mam pozytywne wrażenia:) Te kosmetyki też wydają się ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. a co to za świeczka? jaki zapach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze kontaktu z tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo wobec tego się z nimi zapoznać:)

      Usuń
  13. Pierwszy raz widzę na oczy:) Lubie delikatne kosmetyki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe. Lubię naturalne kosmetyki. Chociaż często dla mnie są zbyt słabe (w szczególności szampony). Uwielbiam markę BIOVAX , ale lubię nowości. Czy ta marka ma inne produkty? Tzn przeznaczone do innego typu włosów? Ps.też wygrałam walkę z wypadającymi i osłabionymi włosami po ciąży 😉 Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mają naprawdę szeroki asortyment, każdy znajdzie coś dla siebie! Zerknij na stronę organicall.pl :) ps. Super, bo wypadające włosy to okropna zmora;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...