5 października 2015

Ulubieńcy września

































Nie wiem jak Wam, ale mi wrzesień minął jak jeden dzień. Tylko mgła i przeszywający chłód gdy wychodzę z poranną kawą na taras przypominają mi, że lato naprawdę już się skończyło. 
Zapraszam dziś na ulubieńców września. 

PIELĘGNACJA

Pat&Rub Oliwka do ciała dla dzieci to kosmetyk, którego używam razem z moją córką. Sprawdza się na delikatnej skórze noworodka, sprawdza się też idealnie na mojej suchej i wrażliwej. Genialny skład, w którym miks olejów roślinnych wiedzie prym, nawilża skórę, natłuszcza ją, otulając ochronną warstwą i utrzymując na skórze nawilżenie na dłużej. Skóra przy regularnym stosowaniu jest gładka i bardzo elastyczna. W stu procentach naturalny, praktycznie bezzapachowy olejek nie tylko dla dzieci! Ogromny plus za mega wydajność, pompkę i dużą pojemność.

Nivea jako kolejna marka drogeryjna wprowadziła na rynek genialny płyn micelarny przeznaczony do skóry wrażliwej. Miałam już płyn z Garniera, Loreal, teraz przyszła kolej na wypróbowanie Nivea. Nie mam mu nic do zarzucenia, jest naprawdę świetny. Bardzo skutecznie usuwa makijaż oczu i twarzy, nie podrażnia wrażliwej cery, nie przesusza jej. Brak koloru i zapachu to kolejny atut. Jedynym minusem jest mała butelka, szkoda, że firma nie pomyślała o wydaniu większej pojemności. Bardzo go polecam!

Phenome jest moim mistrzem, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Kolejny krem, tym razem Luminous, który przepięknie pielęgnuje moją skórę. Mimo dość lekkiej, kremowo-żelowej konsystencji, świetnie nawilża nawet moją suchą skórę, utrzymując poziom nawilżenia przez cały dzień, bardzo ładnie odświeża cerę sprawiając, że nie jest szara i zmęczona (wszystko to za sprawą ekstraktu z jabłka i witaminy C), a jego zapach dosłownie uzależnia! Nie miałam jeszcze tak pięknie pachnącego kremu! Polecam każdemu, nawet największym wrażliwcom.

Nuxe to marka, którą bardzo lubię i od lat cenię. Po kilku latach przerwy, wróciłam we wrześniu do ich kremu do rąk, z serii Reve de Miel. Przyznaję, uwielbiam ten krem za wszystko. Kremową i jedwabistą konsystencję, szybkie wchłanianie, cudowną pielęgnację i odurzający zapach. Wszystko na tak, żałuję, że mieliśmy tak długą przerwę. Jeśli szukacie dobrego kremu do rąk na ten trudny dla dłoni okres jesienno zimowy, sprawdzcie Nuxe!

MAKIJAŻ

Benefit Sugarbomb to żadna nowość w mojej kosmetyczce, bo to róż, który od kilku lat wiedzie prym w moim różanym zbiorze, ale we wrześniu przypomniał mi, za co tak bardzo go uwielbiam. Dla mnie to róż idealny- pięknie odświeża skórę delikatnym różem, ociepla odcieniem brzoskwini i rozświetla dzięki złotym, delikatnym drobinkom. Po porodzie moja cera potrzebowała zastrzyku energii, Sugarbomb dosłownie sprawdził się idealnie! Kolejne opakowanie tego cuda, na pewno nie ostatnie.

Essie Fiji to chyba jeden z moich ulubionych kolorów tej marki, absolutnie uwielbiam go i na stopach i na dłoniach, we wrześniu gościł u mnie prawie cały czas, dla mnie to taka klasyka, jak czerwień. Pasuje do każdej karnacji, nikt nie przechodzi obok tego koloru obojętnie. Hit nad hitami! Podejrzewam, że w październiku gościć u mnie będzie na przemian z jesiennymi burgundami.

I to wszyscy moi ulubieńcy minionego miesiąca. Któryś kosmetyk jest Wam znany? O którymś chcecie przeczytać więcej? 

  1. No ja też właśnie używam tego płynu Nivea... zobaczymy, czy też będę tak zadowolona, jak Ty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niepokoi mnie znikanie marki Phenome :(
    sklep w Poznaniu zamknięty (inne stacjonarne podobno też), na stronie fb dziwne komentarze
    ciekawe czy się zwijają? szkoda by było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż patrze teraz na spis marek w Malta Poznań i jest jakas kooperacja ;)
      Phenome&Bynamesakke która stawia na niebanalny casual
      jakieś zmiany w kazdym razie....

      Usuń
    2. Sklep połączył się z marką jakiś eco ubrań czy coś w tym stylu, ale kosmetyki phenome nadal są :)

      Usuń
    3. Phenome ostatnio coś mówiło, że czekają ich zmiany i niedługo powracają ;) Także coś tam kombinują, ale na pewno nie znikają ;)

      Usuń
    4. Fakt, coś tam u nich się dzieje, zupełnie nie wiem co, ale mam nadzieję, że nigdzie się nie wybierają!

      Usuń
  3. Essie Fiji uwielbiam :) teraz często nosze ciemne pazurki ale właśnie raz na jakiś czas dla odmiany wybieram Fiji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sugarbomb odkopałam ostatnio, w sam raz na jesień <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na cały rok, absolutnie uwielbiam:)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że Nivea ma płyn micelarny, ale to może dlatego, że ogólnie do tej marki jakoś mi nie po drodze... ;) Essie Fiji jest piękny i zgadzam się - klasyka i zbiera mnóstwo pochwał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc właśnie, a płyn jest naprawdę godny uwagi!

      Usuń
  6. Fiji to jeden z moich ulubionych lakierów Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. odkąd mam dwójke dzieci, każdy miesiąc mi ucieka mi bardzo szybko. Jesień przywitała naszą całą trójkę przeziębieniami brrr, nie lubię jej. Z Twoich ulubieńców znam oliwkę Pat&Rub, niestety nie polubiłam jej za zapach, ale działanie świetne, micel Nivea bardzo dobry. Co do Phenome to miałabym ochotę na kilka rzeczy neistety niedostępność produktów a także brak kontaktu z ich strony skutecznie mnie do nich zraził, nie tylko mnie zresztą. Sugrabomb kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, ja jestem przerażona tym, jak czas ucieka, serio! No kosmos. Zdrówka Wam życzę wobec tego, teraz ciężki czas się zbliża w tej kwestii :(

      Usuń
  8. nie znam tej oliwki ,ale chciałabym wypróbować, może zakochałąbym się w niej tak jak w tej z Hipp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HiPP jest genialny również i na pewno ma łądniejszy zapach:)

      Usuń
  9. u mnie ten micel też się dobrze spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sugarbomb i oliwka PAT&RUB to także moi ulubieńcy!
    Micel Nivea wypróbuję. Jakiś składnik serii jabłkowej Phenomé mnie podrażnia, także niestety ona nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam tego płynu jak dla mnie bez rewelacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak! Chętnie poczytam o kremie z Phenome ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi wrzesień też za szybko minął :) Ostatnio polubiłam jasne lakiery, których do tej pory nigdy nie używałam, a Twój Fiji od Essie wydaje sie byc idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sugaromb chciałam kiedyś kupić, ale w sklepie miałam wrażnie,takiego poprsotu rozświetlacza a złotym kolorze a nie różu, brazera etc. A na zdjęciach wygląda inaczej. Oczywiście taki złoty rozświelacz tez ładny ale są o wiele tańsze wersje tego Inglot, Gosh czy pewnie nawet Lovely wyglada identycznie więc zrezygnowałam. Na serię Phenome pewnie się zdecyduje ale najpierw wykończe chociaż te otwarte produkty. Jeden krem potrafię używać miesiącami heh Nie wiem jak ja to robie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie Sugarbomb nie jest rozświetlaczem, kolor na twarzy daje piękny i zdecydowanie widoczny!

      Usuń
  15. Krem do rak Nuxe też bardzo lubiłam, a też już bardzo długo u mnie nie gościł... Chyba pójdę za Twoim przykładem i do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już powoli kończy się moja ulubiona oliwka Babydream dla mam i może sięgnę po tę z Pat&Rub :-) Kusi mnie od dawna, a ich kosmetyki są jednymi z moich ulubionych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta na pewno nie ma zapachu, ale działanie jest super:)

      Usuń
  17. Fiji, wiadomix - Jest super :) Teraz muszę sie zaopatrzyć w krem z Nuxe, bo na razie bardzo się polubiłam z wersją do twarzy - ale to już wiesz :) Odnośnie Phenome - widziałam co pisały dziewczyny w komentarzach wcześniej i też się zastanawiałam co się z nimi dzieje :/ Mam nadzieję, że niedługo wrócą ze swoją ofertą,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że firma się wkrótce pokaże z lepszej strony niż teraz..szkoda by byłó, gdyby zniknęli z rynku:(

      Usuń
  18. Muszę wypróbować ten płyn micelarny Nivea, teraz jestem na etapie Garniera. Moim ulubieńcem września jest oddychający lakier do paznokci z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Również polubiłam się z tym kremem Phenome, super jest! Natomiast z róży Benefit uwielbiam Rockateur ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fiji cały czas mam w zakupowych planach, ale lakiery ostatnio są na końcu listy ;) Za to chętnie kupię micel Nivea, skoro jest równie dobry co Garnier i Loreal.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...